Wstrzymano prace nad 5. sezonem "Stranger Things". Twórcy serialu wydali oświadczenie

Prace nad kolejnym sezonem "Stranger Things" zostały wstrzymane. "Chociaż jesteśmy podekscytowani rozpoczęciem produkcji z naszą wspaniałą obsadą i ekipą, to nie jest to możliwe podczas tego strajku" - przekazali twórcy serialu, bracia Duffer. O jaki strajk chodzi? Wyjaśniamy!

Serial "Stranger Things" okazał się prawdziwym hitem już po pierwszym sezonie. Jest to jedna z najchętniej oglądanych produkcji na Netfliksie, a każdy kolejny odcinek jest głośno komentowany przez fanów. Choć od premiery czwartego sezonu minie niedługo rok, fani będą musieli jeszcze trochę poczekać na kontynuację. Wszystko za sprawą strajku, który wstrzymał prace nad serialem.

Zobacz wideo Czy się różni granie Jedenastki od grania Enoli Holmes? Rozmowa z Millie Bobby Brown

Zainteresował Cię ten artykuł? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Nie rozpoczęto zdjęć do piątego sezonu "Stranger Things". Przeszkodą jest strajk scenarzystów

Bracia Duffer, twórcy serialu, poinformowali fanów na Twitterze, że na kolejny sezon "Stranger Things" będą musieli jeszcze trochę poczekać. Powodem opóźnień jest strajk wśród scenarzystów. Choć cały scenariusz został już napisany, zdjęcia nie mogą się rozpocząć, ponieważ bez specjalistów nie będzie można nanieść poprawek i zmian.

Pisanie scenariusza nie kończy się z chwilą rozpoczęcia zdjęć. Chociaż jesteśmy podekscytowani rozpoczęciem produkcji z naszą wspaniałą obsadą i ekipą, to nie jest to możliwe podczas tego strajku. Mamy nadzieję, że wkrótce zostanie osiągnięte sprawiedliwe porozumienie, abyśmy mogli wszyscy wrócić do pracy

- napisali na Twitterze.

Scenarzyści domagają się godnego traktowania. Z opóźnieniem pojawią się także inne seriale

"Stranger Things" to nie jedyna produkcja, która została opóźniona przez strajk. Podobny problem mają twórcy serialu "Big Mouth" oraz talk-show "Saturday Night Live". Wszystko za sprawą niewłaściwego traktowania osób pracujących przy scenariuszach. Co kilka lat Amerykańska Gildia Scenarzystów (WGA) negocjuje warunki umów dla pisarzy, w tym wysokość wynagrodzenia, składek, formę pracy itd. Niestety w tym roku platformy streamingowe i wytwórnie filmowe nie spełniły oczekiwań artystów. WAG zarzuca im traktowanie pisarzy jak taniej siły roboczej i zatrudnianie freelancerów na tzw. "umowach śmieciowych", żeby uniknąć kosztów. Trwające od półtora miesiąca negocjacje wciąż nie przyniosły rezultatu.

 

Może Cię też zainteresować:
"Magia nagości" bez tajemnic. Uczestnik show zdradził kulisy programu. "To były ciężkie dni"
Ed Sheeran wygrał sprawę o plagiat. Fani mogą odetchnąć z ulgą. Jednak nie kończy kariery
- Nosy księżniczek Disneya zniszczyły im życie. "Przez nie patrzyłam na siebie jak na potwora"

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.