Zbierali "muszelki" na plaży. Później dostali wezwanie do zapłaty. Grzywna wyniosła 345 tys. złotych

Zbieranie muszelek to miłe urozmaicenie pobytu na plaży, które w szczególności lubią dzieci. Czasami jednak radość ze znalezionych łupów nie trwa długo. Przekonała się o tym pewna rodzina, która nieświadomie popełniła przestępstwo i musiała za to słono zapłacić. Czym dokładnie zawinili?

Wyjazd na wakacje z dziećmi wiąże się z koniecznością poinformowania ich o różnych zagrożeniach, z którymi mogą się spotkać. Niestety tym razem mama piątki pociech sama nie znała obowiązujących przepisów, więc o popełnieniu błędu dowiedziała się dopiero po fakcie. Co prawda, ucierpiał na tym przede wszystkim ich portfel, ale żal i tak pozostał. Do wydarzenia tego doszło w Kalifornii w USA.

Zobacz wideo Skąd się bierze zmącona woda nad polskim morzem?

Kara za zbieranie "muszelek" zrujnowała ich wycieczkę. Na mandacie się nie skończyło

Jak donosi ABC 13, pod koniec 2023 roku Charlotte Russ wybrała się ze swoimi dziećmi na wycieczkę do Pismo Beach. Jest to niewielkie miasto w Kalifornii znane jako światowa stolica małża. Ich wypoczynek mijał beztrosko, a dzieci zbierały w tym czasie muszelki. To jednak stało się źródłem późniejszych problemów, ponieważ okazało się, że były to małże. Pociechy Charlotte uzbierały w sumie 72 okazy, nie zdając sobie sprawy, że zbieranie małży w Pismo Beach jest regulowane przepisami. Jeszcze na miejscu rodzina otrzymała mandat, a później dotarło do nich wezwanie do zapłaty grzywny w wysokości 88 tysięcy dolarów, czyli prawie 345 tysięcy złotych.

Bardzo mnie to zasmuciło i przygnębiło, i w pewnym sensie zrujnowało naszą podróż

- stwierdziła Russ, cytowana przez ABC 13. Z czego jednak dokładnie wynikają aż tak surowe przepisy? Ma to bezpośredni związek z ochroną małży i zapewnieniem ciągłości ich gatunku. Nie oznacza to, że ich zbieranie jest całkowicie zabronione i zawsze będzie wiązać się z karą, ale zbieraczy obowiązują surowe regulacje.

Czy można zbierać muszelki na plaży? O tym musisz pamiętać, wybierając się na wakacje

Jak dowiadujemy się ze strony Pismo Beach, do zbierania małży na tym terenie wymaga specjalnego pozwolenia oraz dokładnego narzędzia pomiarowego, czyli suwmiarki. To ostatnie jest szczególnie ważne, ponieważ zbierane małże muszą mieć co najmniej 11,43 centymetra. Mniejsze osobniki nie osiągnęły dojrzałości płciowej, więc nie miały jeszcze możliwości wydania na świat nowego potomstwa. Ponadto jedna osoba może zebrać nie więcej niż 10 małży dziennie. Warto jednocześnie podkreślić, że samo zbieranie muszelek nie naraża nas na przykre konsekwencje.

 Jeśli przy próbie rozdzielenia złączonych muszelek poczujemy opór, będzie to znak, że mamy do czynienia z małżem. Teraz wie to także Charlotte Russ i jej dzieci. Co więcej, kobiecie udało się wyjaśnić całą sytuację sędziemu hrabstwa San Luis Obispo, dzięki czemu jej grzywna została obniżona do 500 dolarów, czyli niecałych dwóch tysięcy złotych. To nadal znacznie więcej, niż rodzina planowała wydać na swoją wycieczkę, ale Russ przyznaje, że było to niezapomniane doświadczenie. Z tej okazji zrobiła sobie nawet pamiątkowy tatuaż ze skorupiakiem. Jednocześnie zauważa, że znaki informujące o zbieraniu małży, które są umieszczone na plaży, powinny być bardziej wyeksponowane, gdyż sama nie zwracała na nie uwagi.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czy miałeś/aś kiedyś kłopoty przez nieświadome złamanie prawa?
Więcej o:
Copyright © Agora SA