"I'm Still Here", reżyserski triumf Waltera Sallesa, to epicka opowieść, która pokazuje jak jedna osoba może przeciwstawić się milczącemu, silnemu reżimowi i przetrwać. Krytycy na całym świecie chwalą go jako "jedno z najważniejszych filmowych dzieł ostatnich lat".
Jeszcze przed kilkoma miesiącami mało kto w naszym kraju słyszał o tym filmie, choć na świecie zdobywał najbardziej prestiżowe laury. "Wciąż tu jestem" swoją kinową premierę miał we wrześniu 2024 roku. Film zdążył zachwycić krytyków na 81. Festiwalu w Wenecji, gdzie zdobył aż trzy festiwalowe nagrody. Obraz Sallesa został doceniony przez Amerykańską Akademię Filmową - otrzymał trzy nominacje do Oscara (w tym za najlepszy film i pierwszoplanową rolę żeńską) i ostatecznie zwyciężył w kategorii najlepszy film międzynarodowy. To historyczne osiągnięcie dla brazylijskiego kina, bo wcześniej żadna rodzima produkcja z tego kraju nie sięgnęła po statuetkę Oscara.
"Wciąż tu jestem" zabiera nas do Brazylii przełomu lat 1970-1971, kraju gnębionego przez wojskową dyktaturę, która kilka lat wcześniej doszła do władzy w wyniku zamachu stanu. W realiach masowych aresztowań opozycjonistów rozgrywa się dramat rodzinny oparty na faktach. Główną bohaterką filmu jest Eunice Paiva (Fernanda Torres), żona byłego kongresmena Rubensa Paivy (w tej roli Selton Mello). Małżeństwo wiedzie spokojne, szczęśliwe życie rodzinne w Rio de Janeiro pomimo narastającej atmosfery strachu, aż do dnia, gdy do ich drzwi pukają żołnierze reżimu. Rubens zostaje zatrzymany i wywieziony w nieznane miejsce - znika bez śladu jako jedna z wielu "oficjalnie" nieistniejących ofiar politycznych prześladowań. Zrozpaczona Eunice rozpoczyna walkę o prawdę.
Zagraniczni recenzenci podkreślają, że Salles unika taniego melodramatu, oddając pole znakomitej grze aktorskiej. Fernanda Torres stworzyła na ekranie postać do bólu wiarygodną i przejmującą, ukazując przemianę Eunice ze społecznie wycofanej "szyi" rodziny w walczącą o przetrwanie lwicę. Jej kreacja została uznana za najlepszą w dotychczasowej karierze - w końcu Torres zdobyła za nią Złoty Glob dla najlepszej aktorki dramatycznej, stając się pierwszą Brazylijką z takim wyróżnieniem.
Teraz gdy ten oscarowy obraz jest na wyciągnięcie ręki w serwisie HBO Max, polscy kinomani wreszcie mogą przekonać się osobiście, skąd wziął się cały ten zachwyt i dać się porwać jednej z najbardziej poruszających filmowych opowieści ostatnich lat.
Sierpniowa oferta serwisów streamingowych w Polsce obfituje w inne głośne premiery. Netflix udostępnił m.in. kontynuacje hitowych seriali (drugi sezon "Wednesday") oraz nowe produkcje oryginalne, w tym adaptację bestsellerowej powieści "Czwartkowy Klub Zbrodni". Na platformę HBO Max trafiła m.in. "Mission: Impossible - Dead Reckoning Part One", 2. sezon komiksowego serialu "Peacemaker" oraz nowy polski thriller "Scheda". Z kolei Disney+ kusi pierwszym serialem osadzonym w kultowym uniwersum Obcego ("Obcy: Ziemia"), nowym cyklem dokumentalnym National Geographic z udziałem Chrisa Hemswortha ("Bez granic: Lepsze życie") oraz limitowaną serią true crime "Sprawa Amandy Knox". Amazon Prime oferuje natomiast mocne nowości - pełną akcji komedię "The Pickup" z Eddiem Murphym, szpiegowski serial "Motyl" oraz powrót lubianej futurystycznej komedii sci-fi "Upload".
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.