Indywidualne tablice rejestracyjne od lat kuszą kierowców możliwością wyróżnienia się na drodze. Dla jednych to element prestiżu, dla innych sprytny sposób na reklamę firmy. Swoboda personalizacji ma jednak swoje granice, które wyznaczają przepisy i zdrowy rozsądek.
Wielka Brytania co roku aktualizuje listę numerów, które nie mogą trafić na samochody. Odpowiada za to Driver and Vehicle Licensing Agency (DVLA), czyli Agencja Rejestracji Kierowców i Pojazdów. Niedozwolone są kombinacje uznane za obraźliwe, dyskryminujące lub mogące wprowadzać w błąd innych uczestników ruchu. Możliwych powodów odrzucenia jest jednak więcej.
Na liście zakazanych wyróżników na 2026 rok znalazły się m.in. GA26 AZA, RU26 RUS, RU26 UKR, YE26 MEN, BA26 OMB czy JE26 HAD. Brytyjskie władze wskazują, że mogą one nawiązywać do trwających konfliktów w Strefie Gazy, Ukrainie czy Jemenie, wyrażając poparcie dla aktów terroru.
Choć większość kontrowersyjnych numerów jest odrzucana już na etapie rejestracji, przez niedopatrzenia urzędników niektóre mogą być dopuszczone. Kierowcy, którzy ich używają, muszą jednak liczyć się z grzywną sięgającą aż 1000 funtów, czyli równowartością prawie 5000 złotych. Dlatego w Wielkiej Brytanii zaleca się regularne śledzenie aktualizacji DVLA.
Zobacz także: Padłeś ofiara kradzieży tablic rejestracyjnych? Tak unikniesz mandatu i problemów
Również w Polsce obowiązują pewne zakazy. Indywidualne tablice muszą być ciągiem od pięciu do siedmiu znaków rozpoczynającym się zawsze od liter - pierwsza oznacza województwo, a następna (lub dwie kolejne) to symbol powiatu, w których zarejestrowano pojazd. W przypadku miast na prawach powiatu często pomijane jest oznaczenie województwa. Pozostałe znaki to indywidualny wskaźnik pojazdu. I właśnie jego dotyczą ograniczenia.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z 2007 roku wyróżnik nie może zawierać treści obraźliwych ani sprzecznych z zasadami współżycia społecznego, także w języku obcym. Podczas użytkowania konieczne jest zapewnienie ich czytelności.
Od października 2023 roku w Polsce surowo karane jest także przerabianie, podrabianie lub używanie tablic nieprzypisanych do danego pojazdu. W skrajnych przypadkach grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Dotyczy to m.in. tzw. tablic kolekcjonerskich oraz celowego zmieniania znaków.
Warto też pamiętać o przepisach dotyczących ramek na tablice. Jeśli napis lub ozdoba ogranicza ich czytelność, kierowca popełnia wykroczenie. Podczas kontroli grozi za to mandat w wysokości 500 zł oraz 5 punktów karnych.
Źródła: motoryzacja.interia.pl, vecar.pl, autokult.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.