Chcesz kupić bilet, ale biletomat jest zepsuty. Co robić? Prawnik wyjaśnia, czy grozi nam mandat

Biletomaty opanowały całą Polskę. Dzięki nim można kupić m.in. bilet na komunikację miejską, która w dużych metropoliach jest oblegana, jak nic innego. Automaty znajdują się w pobliżu przystanków i wewnątrz pojazdów. A co w przypadku awarii? Prawnik zdradza, czy pasażer może w takiej sytuacji dostać mandat.

Brak ważnego biletu na dany przejazd wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Grozi za to mandat, a w dużych miastach jego kwota nie należy do najmniejszych. Wiele osób decydowało się na tzw. jazdę na gapę ze względu na brak gotówki i drobnych na bilet. Teraz ten problem odszedł w zapomnienie, ponieważ sytuację ratują biletomaty, przyjmujące płatność kartą. To duże ułatwienie, ponieważ dzisiaj większość z nas posługuje się plastikiem. Teraz jedynym ryzykiem jest awaria automatu, z którego dana osoba będzie chciała skorzystać. Co jeśli wejdzie do autobusu i zastanie tam niedziałający biletomat? Można odetchnąć z ulgą. 

Zobacz wideo Warszawa. Podpalił biletomat, rzucając w niego zrobionym samodzielnie koktajlem Mołotowa

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Nie działa biletomat w autobusie - i co teraz? Kontrolerzy mogą spróbować to wykorzystać 

Brak możliwości zakupu biletu z powodu awarii biletomatu może być niemałym zmartwieniem, zwłaszcza jeśli spotykamy osobę, która będzie chciała go sprawdzić. Większość myśli, że to na pasażerach spoczywa obowiązek znalezienia rozwiązania w takiej sytuacji. Okazuje się, że wcale tak nie jest. W przypadku awarii automatu dana osoba nie musi rezygnować z podróży lub biegać po mieście i szukać miejsca, w którym ktoś łaskawie rozmieni jej pieniądze, aby mogła zapłacić gotówką. Jak informuje prawnik z TikToka, zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Słupsku fakt, że automat biletowy nie działa, oznacza, że przewoźnik nie wykonał usług, do których był zobowiązany. Podobny wyrok padł w krakowskim sądzie i dotyczył sytuacji mającej miejsce w komunikacji miejskiej w Warszawie. Pasażerka usiłowała kupić bilet w automacie, jednak ten - mimo wielu prób - nie chciał przetworzyć transakcji. Na jednym z przystanków wsiedli kontrolerzy, a kobieta sama zgłosiła, że nie ma biletu i wspomniała o awarii biletomatu. Niestety, ci byli nieugięci i zażądali uiszczenia opłaty za bilet i opłaty dodatkowej. Co w takiej sytuacji należy zrobić? Jest o co walczyć. 

Mandat za brak biletu w komunikacji miejskiej z powodu awarii biletomatu. Możesz złożyć odwołanie 

Kwoty mandatów za brak biletu bywają różne i często są zależne od przewoźnika, którym podróżujemy. Najczęściej mamy do czynienia z karami w granicach 150-300 zł, dlatego w momencie, kiedy to nie my zawiniliśmy, warto zawalczyć o swój portfel. W przypadku awarii biletomatu kontroler nie powinien nałożyć na pasażera kary finansowej, jeśli jednak to zrobi, należy złożyć odwołanie w ciągu siedmiu dni od momentu otrzymania mandatu. W uzasadnieniu swojej decyzji trzeba powołać się na niedziałający automat. Wniosek musi zawierać również dane osobowe pasażera, serię i numer mandatu oraz numer i linię pojazdu, w którym doszło do opisywanego zajścia. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.