Choć jest już pełnoletni, pan Patryk wciąż wymagał alimentów od swojego ojca. Mężczyzna aktualnie jest na piątym roku studiów, jednakże w tym czasie nie zdążył obronić nawet licencjatu. Mimo że formalnie nadal się uczy, wiele wskazuje na to, że do nauki się nie przykłada, a jego starania wobec usamodzielnienia się są wątpliwe. Co na to sąd? Pan Adam nareszcie może odetchnąć.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
O sprawie poinformował Dziennik Toruński Nowości. Sąd Rodzinny z Torunia wydał już wyrok, który zwalnia ojca pełnoletniego studenta z obowiązku alimentacyjnego. W uzasadnieniu sędzia Ewa Zawacka zaznaczyła, że powodem takowej decyzji jest podejście pana Patryka do własnych obowiązków.
Pozwany - syn - jest osobą pełnoletnią, a swoim podejściem do nauki pokazuje, że tak facto nie spieszy mu się z uzyskaniem samodzielności życiowej. Obecnie nie posiada żadnego wykształcenia, nie uzyskał żadnych kwalifikacji zawodowych
- tłumaczyła Zawacka. Choć mężczyzna studiuje od 2018 roku, kilkukrotnie powtarzał rok studiów i przedłużał terminy zaliczeń semestralnych. Ocena sądu jest jednoznaczna: student "nie przykłada się należycie do osiągnięcia przez siebie samodzielności życiowej i zdobycia odpowiednich kwalifikacji zawodowych umożliwiających mu samodzielne utrzymanie się". Co więcej, zarabia - pracuje w salonie optycznym swojej mamy. Najciekawsze jest to, że pan Patryk również jest obarczony obowiązkiem alimentacyjnym. Ma małe dziecko z kobietą, z którą rozwiódł się w 2017 roku.
Pan Adam wniósł pozew do Sądu Rejonowego w Toruniu. Do tej pory musiał płacić na pełnoletniego syna 500 złotych miesięcznie. We wniosku zaznaczył, że chciałby, aby te zostały chociaż obniżone do 100 złotych, ponieważ nie ma pewności, czy jego syn naprawdę studiuje - jest już dorosły, wynajmuje mieszkanie i pracuje. Do takiej decyzji miała zmusić go sytuacja finansowa, która aktualnie nie jest najlepsza. Ostatecznie sąd przychylił się do wniosku i zdjął z mężczyzny obowiązek alimentacyjny.
W ocenie sądu starania pozwanego do samodzielnego utrzymania się są niewystarczające, pozwany nie przykłada się do ukończenia nauki i zdobycia kwalifikacji zawodowych, ukończenie przez niego studiów jest niepewne
- skwitowała sędzia Zawacka.