Co piąty z nas nie odkłada "na czarną godzinę". Polacy nie potrafią oszczędzać? Eksperci komentują

Oszczędności Polaków nie napawają optymizmem. Wielu z nas nie posiada ich wcale, a jeśli już je mamy, to są one niewielkie. Przybliżamy wyniki najnowszego badania "Barometr oszczędności 2023", a także wyjaśniamy, jakie oszczędności zapewnią nam poczucie bezpieczeństwa według ekspertów.

Choć w dzisiejszych czasach o oszczędzaniu mówi się dużo, to okazuje się, że wciąż mamy z tym spore problemy. Ujawniły to wyniki badania "Barometr oszczędności 2023" przeprowadzonego przez Krajowy Rejestr Długów (KRD), na które powołuje się m.in. tvn24.pl. Sytuację wielu z nas pogarszają długi, które łącznie wynoszą prawie 45 miliardów złotych. Tymczasem według ekspertów powinniśmy posiadać oszczędności na określonym poziomie. Jak ten cel osiągnąć?

Zobacz wideo Jakie sposoby na oszczędzanie mają Polacy? [SONDA]

Oszczędności Polaków 2023. Najnowsze badanie ujawniło niepokojące dane

"Barometr oszczędności 2023" wykazał, że aż 21,8 proc. ankietowanych nie ma żadnych oszczędności. 24 proc. zadeklarowało, że mają zaoszczędzone do pięciu tysięcy złotych, a podobny odsetek może pochwalić się oszczędnościami przekraczającymi 20 tysięcy złotych. Co więcej, aż 35 proc. badanych przyznaje, że w razie utraty źródła dochodu ich zaoszczędzone środki wystarczyłyby zaledwie na miesiąc. Kolejne 40 proc. oceniło, że w takiej sytuacji byłoby w stanie utrzymać się przez pół roku, a tylko cztery proc. zadeklarowało, że oszczędności starczyłyby im na rok lub dłużej. Duży wpływ na taki stan ma oczywiście gospodarka.

Bieżące wydatki pochłaniają lwią część dochodów, siła nabywcza konsumentów znacznie zmalała, więc wiele osób zderzyło się z trudną rzeczywistością ekonomiczną

- twierdzi prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki, cytowany przez tvn24.pl. Wzrost wydatków nie jest jednak jedynym czynnikiem, który należy wziąć tu pod uwagę. Istotne jest też nasze podejście do oszczędzania.

Czy 30 tys. oszczędności to dużo? Ekspert tłumaczy, co liczy się przy oszczędzaniu

Zastanawiając się nad poprawą swojej sytuacji finansowej, warto zwrócić uwagę na różnicę w dwóch ważnych pojęciach.

Przede wszystkim należy rozdzielić oszczędzanie od lokowania środków. Oszczędzanie to mądre prowadzenie budżetu, dzięki któremu nasze dochody są wyższe niż koszty

- tłumaczy w rozmowie z Onetem ekspert finansowy Karol Słobodzian. Mimo wszystko to właśnie lokowanie naszych środków może być dużą częścią problemu. Według badania KRD prawie 40 proc. Polaków nie podejmuje żadnych działań, które mogłyby zwiększyć ich zgromadzone oszczędności. Mowa tu o kontach oszczędnościowych, lokatach czy krótkoterminowych obligacjach skarbowych. Ponadto Słobodzian podkreśla, że Polacy często odkładają oszczędzanie na czas stabilizacji finansowej. Tymczasem powinniśmy mieć stale odłożoną pewną kwotę. Jaką dokładnie?

Przyjmuje się, że poczucie bezpieczeństwa daje posiadanie oszczędności, które w razie utraty pracy pozwolą nam na utrzymanie się od 3 do 6 miesięcy. Nie można tu mówić o konkretnej kwocie, bo dla każdego jest ona indywidualna

- wyjaśnia ekspert.

Więcej o:
Copyright © Agora SA