Mężczyzna pozywa loterię. Jest pewien, że wygrał na niej 340 milionów dolarów. Wszystko przez błąd

John Cheeks był przekonany, że wygrał aż 340 milionów dolarów w amerykańskiej loterii Powerball. Wskazywały na to zwycięskie liczby udostępnione na oficjalnej stronie internetowej. Sen o życiu milionera został przerwany w momencie, gdy chciał odebrać swoją nagrodę. To była zwykła pomyłka, a los nadawał się do śmieci.

John Cheeks kupił swój "szczęśliwy" los na Powerball 6 stycznia 2023 roku, a do spróbowania swoich sił przekonała go gigantyczna wygrana, która mogła wynieść nawet kilkaset milionów dolarów. Mężczyzna długo wstrzymywał się ze sprawdzeniem wyników, i gdy w końcu to zrobił, ugięły się pod nim kolana. Na stronie internetowej loterii widniało kilka zwycięskich cyfr, dokładnie takich, jakie sam wybrał. Wtedy pierwszy raz pomyślał, że właśnie stał się milionerem.

Zobacz wideo Budda organizuje loterię. Do wygrania siedem samochodów

Myślał, że wygrał 340 milionów dolarów. Cyfry się zgadzały, jednak w rzeczywistości miały być inne

John sprawdził wyniki 8 lutego 2023 roku i był przekonany, że jest zwycięzcą głównej nagrody

Byłem trochę podekscytowany, ale nie krzyczałem. Zadzwoniłem do przyjaciela, zrobiłem zdjęcie szczęśliwych liczb, bo takie są zalecenia i to tyle. Poszedłem spać 

- powiedział Cheeks, cytowany przez "The Guardian". Choć starał się powstrzymać emocje, myśl o byciu milionerem nie dawała mu spokoju. Już następnego dnia wybrał się do punktu odbioru nagród, lecz nie mógł spodziewać się tego, co spotka go na miejscu. Pracownik poinformował mężczyznę, że jego liczby wcale nie zgadzają się z tymi, które gwarantują pieniądze, a swój kupon "może wyrzucić do kosza". Był to dla niego prawdziwy szok, jednak nie skorzystał z rady pozbycia się losu i udał się do prawnika. Skontaktował się również z centrum nagród Biura Loterii i Gier DC. To właśnie tam dowiedział się, że ukazane na stronie internetowej liczby nie pokrywały się z faktycznymi wynikami losowania, które odbyło się 7 lutego na żywo w telewizji. To oznacza, że była to zwykła pomyłka. Zdaniem Cheeksa problem polega na tym, że dane liczby widniały na stronie internetowej aż przez trzy dni

Historia niedoszłego milionera. Będzie walczył w sądzie o swoje 340 milionów dolarów

Prawnik Johna miał otrzymać pismo od Powerball, w którym utrzymywano, że doszło do błędu na stronie internetowej, który przyczynił się do wyświetlenia nieprawidłowych cyfr. Przy okazji odrzucono również wszelkie roszczenia gracza, którego można nazwać niedoszłym milionerem

Wniosek zawierający prośbę o przyznanie nagrody został odrzucony, ponieważ los nie został uznany za zwycięski w systemie gier OLG. Wskazują na to konkretne przepisy OLG 

- czytamy w dokumencie przekazanym przez Powerball. Według przedstawicieli Powerball, 6 stycznia 2023 roku odbywały się testy związane za zmianą czasu i właśnie wtedy doszło do pomyłki, a więc opublikowania testowych numerów na oficjalnej stronie internetowej, zamiast w programie, który imituje witrynę, lecz nie umożliwia publicznego dostępu. Jednak zadaniem adwokata - Richarda Evansa - organizator loterii nie przedstawił przy tym żadnych dowodów, co daje możliwość walki o zadośćuczynienie dla jego klienta.

Nawet jeśli popełniono błąd, pojawia się istotne pytanie: co z tym zrobić?

- powiedział prawnik. Niestety, przez rok nie doszło do porozumienia między stronami, dlatego John Cheeks zdecydował się pozwać loterię Powerball oraz stanowe biuro Loterii i Gier D.C. i walczyć o pieniądze, które w jego opinii po prostu mu się należą. Dowodem w sprawie mają być między innymi zdjęcie zrobione 8 lutego 2023 roku oraz korespondencja z amerykańską loterią Powerball. Evans powołuje się również na sytuację, która miała miejsce nieco wcześniej. Wtedy inna loteria również opublikowała błędne cyfry, tłumacząc się "ludzkim błędem podczas raportowania", lecz ostatecznie przekazała wszystkie nagrody. Sytuacja była jednak trochę inna, ponieważ wtedy chodziło o wygrane w wysokości od 4 do 200 dolarów

Organizator przyznał się do błędu i wypłacił wszystkie wygrane

- tłumaczył adwokat. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA