Wróżbita Maciej w akcji. Przyjechał do Torunia i zgarnął krocie. Tyle zarobił za ledwie 3 godz. pracy

Maciej Skrzątek, znany jako wróżbita Maciej, niedawno odwiedził Toruń, aby wystąpić na scenie Teatru Baju Pomorskim. Najpierw odbył się wykład, a następnie kilku szczęśliwców mogło dowiedzieć się nieco więcej na temat swojej przyszłości. Jakie wynagrodzenie otrzymał za trzy godziny pracy? To nie setki, lecz tysiące złotych.

Wróżbita Maciej znany jest od lat i dziś może się pochwalić mianem najsłynniejszego i najbardziej cenionego eksperta od ezoteryki. Największą sławę przyniosły mu różnego rodzaju programy telewizyjne, w których dawał popis swoich umiejętności i dzięki temu stale powiększał grono wielbicieli. Specjalista od tarota napisał również kilka książek i "dorobił się" własnego podcastu. Nic więc dziwnego, że niekiedy zapraszany jest na imprezy nawiązujące do jego profesji. Zaskoczeniem może być jednak wymagana stawka

Zobacz wideo Nowa zajawka Alka Barona. Interesuje się... magią i iluzją. Pokaże to w "The Voice"

Wróżbita Maciej na dniach magii w Toruniu. Dał wykład i przez chwilę powróżył 

Jakiś czas temu w Toruniu odbywały się "Dni magii, czarów i rzucania uroków" organizowane w murach Zamku Krzyżackiego. Jak podaje serwis Gazeta Wyborcza, z tej okazji Toruńska Agenda Kulturalna wystosowała specjalne zaproszenie do Macieja Skrzątka. Ten pojawił się w rodzinnym mieście Mikołaja Kopernika, by wystąpić na scenie Teatru Baju Pomorskim. Najpierw przeprowadził wykład, podczas którego "wszyscy czarodzieje i czarownice mieli okazję poznać tajniki wróżbiarstwa" i wylosował nazwiska osób, które mogły później skorzystać z jego usług w Zamku Krzyżackim. Następnie udał się tam i przez około dwie godziny wróżył ośmiu wylosowanym wcześniej szczęściarzom. Niestety, jego obecność w Toruniu nie wszystkim przypadła do gustu, a wystąpienie okrzyknięto "dnem". 

 

Ile zarabia Wróżbita Maciej za trzy godziny pracy w Toruniu? To aż kilka tysięcy złotych 

Według Gazety Wyborczej był ot wyjątkowo "kiepski pomysł", aby Skrzątek "wróżył w mieście Rydzyka i Kopernika". Pokuszono się również o stwierdzenie, że "przekroczono poziom żenady", co mogą również potwierdzać słowa Katarzyny Kluczwajd - polskiej historyczki sztuki. Muzealniczka w mediach społecznościowych nazwała całe zajście "dnem".

'Ku-...ltura' w wykonaniu miejskim za publiczne pieniądze dawno przekroczyła granicę kiczu i śmieszności

- napisała, cytowana przez serwis NaTemat. Gazeta Wyborcza postanowiła również ustalić, jak wyglądała kwestia wynagrodzenia dla Wróżbity Macieja. Okazało się, że za trzygodzinne spotkanie z mieszkańcami Torunia Skrzątek otrzymał około pięciu tysięcy złotych, a pensja została wypłacona z publicznych pieniędzy.

Koszt Pana Macieja Skrzątka za godzinne spotkanie w Teatrze Baj Pomorski i dwugodzinne indywidualne wróżby dla uczestników wydarzenia na Zamku Krzyżackim wyniósł 4,9 tys. złotych

- zdradził rzecznik Toruńskiej Agendy Kulturalne, Przemysław Draheim. 

 
Więcej o:
Copyright © Agora SA