Wiosna jest już za rogiem, a to oznacza, że niebawem nasze otoczenie nabierze barw. Wszystko za sprawą roślin, które zaczną wyrastać spod ziemi oraz drzew, na których pojawią się pierwsze liście. Jest to wyjątkowy czas, jednakże wymaga również niemałej ostrożności. Niszczenie, a nawet z pozoru "niewinne" zrywanie roślin objętych ochroną, może skończyć się wyjątkowo niemiłą niespodzianką.
Czosnek niedźwiedzi to roślina, która szczególnie upodobała sobie polskie lasy i to właśnie tam pojawi się już niebawem. Najczęściej rośnie w dużych kępach, które przypominają prawdziwe zielone dywany. W Polsce ten rodzaj czosnku nazywany jest również trzemchą oraz cebulą czarownic, a w tradycyjnej kuchni jest idealną przyprawą zarówno do sałatek, jak i dań na ciepło. Atrakcyjny jest nie tylko jego zapach i smak, ale także skład, ponieważ czosnek niedźwiedzi jest bogaty między innymi w związki siarki, kwasy fenolowe oraz magnez. Przez lata wykorzystywany był na przykład jako środek mający wzmocnić naszą odporność i zapobiegać infekcjom wirusowym, jednakże z czasem został objęty częściową ochroną. Oznacza to, że nie można zbierać go wszędzie i bez żadnych ograniczeń.
Według Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 9 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej roślin czosnek niedźwiedzi w Polsce jest objęty ochroną częściową. Oznacza to, że nie wolno zrywać go w lasach. Zgodnie z art. 131 pkt 14 ustawy o ochronie przyrody (Dz.U. 2004 nr 92 poz. 880) naruszenie zakazów dotyczących roślin, zwierząt oraz grzybów objętych ochroną gatunkową podlega karze aresztu lub grzywny. Natomiast z art. 24 Kodeksu wykroczeń wynika, że wysokość kary pieniężnej może wynieść od 20 do nawet 5 tysięcy złotych. Dozwolone jest za to samodzielne hodowanie czosnku niedźwiedziego w przydomowych ogródkach i w tym przypadku nie obowiązują żadne ograniczenia. Co więcej, w Polsce istnieje kilka miejsc, gdzie pozyskanie rośliny ze środowiska naturalnego również jest możliwe, choć są pewne warunki. Można to robić w lasach w województwie śląskim, małopolskim i podkarpackim, lecz należy posiadać specjalne pozwolenie od regionalnej dyrekcji ochrony środowiska. Warto wiedzieć również, że pozyskanie takiego dokumentu wymaga uiszczenia konkretnej opłaty.