"Ponadprzeciętny komfort" na warszawskiej Woli. Ten ogródek wygląda jak z krainy Liliputów

Rynek nieruchomości jest coraz trudniejszy, a to skutkuje ofertami, które potrafią szokować. Małe mieszkania warte krocie są już wręcz standardem, lecz teraz pojawiło się coś jeszcze. Prawdziwe kontrowersje budzi "mikroogródek" przynależny do mieszkania w nowym bloku na warszawskiej Woli. Deweloper nazywa to "ponadprzeciętnym komfortem".

Sprawę nietypowej oferty nagłośniła "Gazeta Wyborcza". Można nazwać to kolejnym "hitem patodeweloperskim"? Tym razem chodzi o blok La Wola przy ul. Szarych Szeregów w Warszawie, a dokładniej znajdujący się na jego terenie ogródek, którego rozmiar i usytuowanie pozostawiają wiele do życzenia

Zobacz wideo Maciej Samcik: Nieruchomości w Polsce będą jeszcze przez jakiś czas drożały, zwłaszcza te w największych miastach

Mieszkanie na sprzedaż Warszawa. Deweloper oferuje mieszkanie z ogródkiem przy ulicy

Wśród mieszkań oferowanych przez dewelopera, który łączy inwestycje z określeniami "przemyślane rozwiązania architektoniczne", "luksus"" i "ponadprzeciętny komfort", jest to znajdujące się na niskim parterze. Do nieruchomości przynależy ogródek, który ma "aż" metr szerokości. Dodatkowo znajduje na poziomie chodnika i wychodzi wprost na ulicę, więc prywatność z pewnością pozostanie jedynie niespełniony marzeniem lokatora. 

Wydaje się skrajnie niefunkcjonalny. Ma tylko około metra szerokości, długi jest na kilka metrów. Wychodzi wprost na chodnik. Za chodnikiem jest ulica

- czytamy w "Gazecie Wyborczej". Najważniejszą kwestią jest jednak jego rozmiar. W związku z tym, że ogródek ma zaledwie około metra szerokości i kilka metrów długości, raczej nie może stać się upragnioną "strefą relaksu". Za pomocą serwisu X (dawny Twitter) do sprawy odniósł się nawet Tomasz Smyczyński, działacz Lewicy oraz warszawskiego ruchu miejskiego Miasto Jest Nasze. 

Były już mikromieszkania, przyszła pora również na mikroogródki

- napisał, dodając hasztag "patodeweloperka". Na reakcję pozostałych internautów nie trzeba było czekać długo. 

Co za areał;
Znakomity spacerniak;
Królikowi wystarczy 

- ironizowali komentujący. 

Warszawa mieszkania: Wykonawca "mikroogródka" mówi o "alternatywnym wejściu". Opcji użytkowania jest wiele

"Gazeta Wyborcza" postanowiła zwrócić się o komentarz w tej sprawie do firmy Totalbud, która jest inwestorem i wykonawcą warszawskiej La Woli. Jej przedstawiciel, Grzegorz Czwartosz, przekazał redakcji, że blok jest zbudowany zgodnie z prawem i otrzymał już pozwolenie na użytkowanie, natomiast ogródek to "alternatywne, niedokończone wejście".

Jest to lokal o charakterze uniwersalnym, może być usługowy, biurowy lub mieszkaniowy w zależności od decyzji nabywcy i aranżacji wnętrza. Ma alternatywne, niedokończone wejście, można do niego wejść od strony klatki schodowej i właśnie od ulicy

- wyjaśnił. To przyszły właściciel ma zdecydować, w jaki sposób ogródek będzie użytkowany. Firma twierdzi, że można zasiać tam trawę lub zrobić z niego zwykły chodnik. Wygląda na to, że ostatecznie będzie to jednak lokal usługowy, ponieważ obecnie trwają negocjacje z biurem notarialnym i pracownią ortopedyczną

Więcej o:
Copyright © Agora SA