88-latek stracił 125 tysięcy złotych. Policja: W 25 wypłatach przejął oszczędności jego życia

Oszustwa seniorów wciąż są częstym zjawiskiem. Przez jeden telefon możemy szybko stracić wszystkie oszczędności. Tym razem wykorzystano oszustwo "na policjanta", a przestępca wzbogacił się aż o 125 tys. zł, przy czym jego postępowanie było wyjątkowo zuchwałe. Sprawą zajmuje się warszawska policja.

Choć w mediach coraz więcej mówi się o zagrożeniach związanych z różnego rodzaju oszustwami, to przestępcy wciąż znajdują skuteczne metody na dotarcie do swoich ofiar. Niestety często wystarczy im przy tym zwykły kontakt telefoniczny. Ofiarą kolejnego ataku został 88-latek z Warszawy. 

Zobacz wideo Polacy tracą tysiące złotych przez oszustów. Co to jest phishing i jak się przed nim bronić? [TOPtech]

Jak oszukują seniorów? Przestępcom wystarczy numer telefonu, aby okraść nas z oszczędności życia

Jak dowiadujemy się z komunikatu na oficjalnej stronie Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII, pokrzywdzony 88-latek najpierw otrzymał telefon od nieznanej osoby podającej  się za policjanta. Został poproszony o pomoc w przeprowadzeniu policyjnej akcji, która miała na celu zatrzymanie przestępców. Jednocześnie podjęte działania miały zagwarantować bezpieczeństwo pieniędzy seniora. Mężczyźnie polecono, aby przelał wszystkie swoje oszczędności na wskazane konto i zwiększył limit wypłat. Następnie miał przekazać swoją kartę bankową kurierowi, który do niego przyjdzie.

Przestępca, posługując się kartą płatniczą pokrzywdzonego, w 25 wypłatach przejął oszczędności jego życia

- czytamy we wspomnianym komunikacie. Gdy starszy mężczyzna zorientował się, co się stało, zgłosił się na policję, a funkcjonariusze natychmiast podjęli działania. Co ustalili?

Bezpieczeństwo seniorów może być narażone w każdej chwili. Policja apeluje o ostrożność

Dochodzenie wymagało od policji sporego nakładu pracy, ale w końcu udało im się zabrać dowody, które doprowadziły do 34-letniego mężczyzny. Co więcej, podejrzany był już poszukiwany nakazem doprowadzenia. Ostatecznie został zatrzymany w mieszkaniu swojej matki i usłyszał zarzut dokonania oszustwa. Kryminalni znaleźli na miejscu kilka telefonów komórkowych, a także ubranie i buty, które mężczyzna miał na sobie podczas dokonywania wypłat. 34-latek trafił do aresztu, a za popełnione przestępstwo grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności. Postępowanie w sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Południe.

Funkcjonariusze wykorzystali również tę sytuację do zaapelowania o ostrożność. Przypominają, że policjanci podczas prowadzonych działań nigdy nie proszą obywateli o pieniądze. Taka informacja powinna od razu wzbudzić naszą czujność. Czasami dzwoniąca osoba może też podawać się za naszego wnuczka lub inną bliską osobę, która pilnie potrzebuje środków finansowych. W takich przypadkach zazwyczaj po chwili otrzymujemy kolejny telefon, tym razem już od "policjanta". Kojne kroki są podobne do sytuacji, która spotkała seniora z Warszawy.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czy spotkałeś/aś się kiedyś z próbą oszustwa telefonicznego?
Więcej o:
Copyright © Agora SA