Oszustwo "na Buddę" nową plagą internetu. Zachowaj czujność, jeśli nie chcesz stracić pieniędzy

Co to jest scam i na czym polega? W uproszczeniu oznacza rodzaj oszustwa polegający na wzbudzeniu zaufania w celu pozyskania cennych informacji lub nakłonienia do określonych działań. Często przy tym wykorzystywane są znane osoby, a ostatnio oszuści upatrzyli sobie youtubera Buddę. To prawdziwa plaga.

W mediach często słyszy się o oszustwach "na policjanta" lub "na wnuczka", których ofiarami zazwyczaj padają seniorzy, choć nie zawsze. Warto jednak pamiętać, że oszuści mogą podszywać się również pod znane osoby. Zjawisko to wiąże się przede wszystkim z mediami społecznościowymi. Z jakimi próbami wyłudzeń możemy się tam spotkać i dlaczego wykorzystywany jest przy tym właśnie Budda?

Zobacz wideo Łukasz Nowatkowski: Smartfona można używać albo wygodnie, albo bezpiecznie

Kasyno Buddy: czy to prawda? Nowe aplikacja może być bardzo niebezpieczna

Budda, a właściwie Kamil Labudda, to polski youtuber, którego działalność skierowana jest głównie do fanów motoryzacji, ale nie tylko. Dużą popularność przyniosła mu organizacja różnego rodzaju konkursów dla widzów. To tłumaczy, dlaczego oszuści tak chętnie wykorzystują jego wizerunek. Wielu użytkowników kojarzy Buddę z takiej działalności, więc już na wstępie ufa jego postom. Problem w tym, że te akurat nie są wcale jego. Jak donosi Eska.pl, w internecie zaczęły pojawiać się reklamy aplikacji "kasyno online z Buddą". Niestety przy próbie jej instalacji zamiast do Google Play lub App Store jesteśmy przenoszeni na fałszywą stronę służącą do wyłudzania naszych danych. Te z kolei mogą posłużyć m.in. do okradzenia naszego konta bankowego. Co ciekawe, nie jest to jedyna forma, w jakiej oszuści wykorzystują Buddę. Na początku kwietnia bardzo powszechne były posty promujące loterię rzekomo organizowaną przez youtubera. Mechanizm ich działania był jeszcze bardziej podstępny.

Budda: loteria. Oszuści wykorzystują wizerunek popularnego youtubera nie po raz pierwszy

We wspomnianych fałszywych konkursach były oferowane wyjątkowo atrakcyjne nagrody, a wygrana miała być bardzo łatwa. Posty zawierały wizerunek Buddy i sugerowały, że twórca jest bezpośrednio zaangażowany w organizację zabawy. Aby wygrać nowego iPhone's lub gotówkę, wystarczyło zostawić komentarz pod fałszywym postem. Po kilku minutach w prywatnej wiadomości dostawaliśmy polecenie, żeby udostępnić post na swoim profilu i kilku lokalnych grupach. Jak wyjaśnia portal cyberrescue.info, kolejna wiadomość informowała już o wygranej w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych i dodatkowo zawierała link. W celu odebrania nagrody należało zarejestrować się na podanej stronie, podając informacje teleadresowe i dane karty. To wystarczyło oszustom, by dobrać się do naszych oszczędności.

Cyberrescue.info przypomina, że w podobnych sytuacjach zawsze należy zachować ostrożność i nie działać pod presją czasu, choć fałszywe konkursy będą wymagać od nas szybkiego działania. Najpierw jednak sprawdźmy, czy informacja o danej akcji została faktycznie opublikowana na oficjalnym profilu organizatora (w tym przypadku Buddy) i czy dostępny jest regulamin zabawy.

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.