Trzymanie psa na zewnątrz jest dość powszechną praktyką wśród opiekunów posiadających własny dom. Choć coraz częściej w tym celu wykorzystywane są kojce, to w polskich ogrodach i na podwórkach wciąż można spotkać czworonogi na łańcuchu przy budzie. Niedługo jednak może się to zmienić, a przynajmniej o to starają się politycy Koalicji Obywatelskiej. Na ich czele jest Katarzyna Piekarska, posłanka KO i szefowa Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Praw Zwierząt.
Obecnie trzymanie psa na łańcuchu w świetle polskiego prawa nie jest zabronione. Musimy jednak spełnić przy tym określone wymagania. Kwestię tę reguluje art. 9 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt, który mówi o tym, że:
Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu.
Taki łańcuch powinien mieć co najmniej trzy metry długości. Mimo to wielu miłośników psów uważa, że takie warunki są niehumanitarne, a obrońcy praw zwierząt zwracają uwagę na ten problem już od lat. Teraz w końcu pojawiła się nadzieja, że kwestia ta zostanie uwzględniona w nowych przepisach. W sprawie powstał już projekt ustawy.
Chodzi o to, co jest postulatem wielu miłośników zwierząt od dawna. Sprawa nie tyczy się trzymania psa w trakcie przewozu, na spacerze, chodzi o psy trzymane przy budzie. Chcemy, żeby łańcuchy przeszły do historii. To bardzo ważny krok
- przekonuje w rozmowie z "Faktem" posłanka KO Katarzyna Piekarska. Jednocześnie przyznaje, że zamiana łańcucha na kojec dla psów jest coraz częściej zauważalna, ale niestety pierwsza opcja nie została jeszcze wyeliminowana całkowicie. Warto dodać, że nowa ustawa ma też regulować wielkość kojca i nakładać na właścicieli obowiązek regularnego wyprowadzania zwierzęcia z zamkniętej przestrzeni. Od kiedy zatem takie przepisy mogą wejść w życie?
Piekarska przewiduje, że zakaz trzymania psa na łańcuchu w Polsce zostanie wprowadzony w przyszłym roku, przy czym sam temat ma być poruszany wcześniej, czego celem będzie uświadomienie właścicieli psów o istotności omawianych zmian i przygotowanie do nich.
Chcemy, żeby była jakaś akcja edukacyjna, ale jednocześnie, żeby przepisy szybko weszły w życie
- wyjaśnia posłanka. Dodaje także, że posiadanie czworonoga nie jest obowiązkiem, ale decyzja o jego przygarnięciu powinna wiązać się z zapewnieniem mu odpowiednich warunków. Na koniec warto przypomnieć, że to nie pierwsze działania polityków KO na rzecz zwierząt. W Sejmie są już dwa projekty dotyczące ograniczenia stosowania fajerwerków, a na jasień zaplanowano wprowadzenie projektu obywatelskiego związanego m.in. z zakazem sprzedaży żywych karpi czy montowania na budynkach kolców raniących ptaki.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.