ZUS ujawnił nowe limity. Zmiany już weszły w życie. Przez to można stracić świadczenie

Już od tego miesiąca zaczęły obowiązywać nowe limity dorabiania do świadczenia przysługującego konkretnej grupie rencistów i emerytów. Stawki aktualizowane są co trzy miesiące. Dlaczego jest to takie ważne? Dla niektórych świadczeniobiorców może to oznaczać nawet utratę pieniędzy wypłacanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Seniorka, zdjęcie ilustracyjne
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Nowe limity dorabiania do emerytury dla rencistów i emerytów, którzy nie osiągnęli powszechnego wieku emerytalnego, weszły w życie 1 grudnia 2024 roku. Zgodnie z zasadami ZUS stawki zostały ustalone na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, które odnoszą się do aktualnego przeciętnego wynagrodzenia. Ich przekroczenie będzie wiązać się z obniżeniem wypłacanego świadczenia lub jego całkowitym zawieszeniem.

Zobacz wideo Dwa wielkie mity o ZUS. "To się nazywa społeczeństwo, nie piramida finansowa"

Przeciętne wynagrodzenie 2024. Jest wyższe niż jeszcze kilka miesięcy temu

Tym razem młodsi emeryci i renciści mogą odetchnąć z ulgą, ponieważ - zgodnie z zapowiedziami rzecznika ZUS Wojciecha Dąbrówka - limity zostały podniesione. Jest to jednoznaczne, z tym że świadczeniobiorcy będą mogli dorabiać nieco więcej. To oznacza również mniejsze ryzyko pomniejszenia lub anulowania wypłaty przekazywanej przez ZUS. Nowe stawki odnoszą się do przeciętnego wynagrodzenia w trzecim kwartale 2024 roku, które wyniosło dokładnie 8161,62 złote. W stosunku do poprzedniego kwartału jest to wzrost o około 123 złote, ponieważ wówczas przeciętna pensja wynosiła 8038,41 złotych. Istotne jest jednak to, że obowiązujące od 1 grudnia kwoty nie dotyczą emerytów, którzy osiągnęli już ustawowy wiek emerytalny, określony w ustawie z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. 1998 Nr 162 poz. 1118 z późn. zm.). Jest to 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Wyjątkiem są jedynie świadczeniobiorcy, którym Zakład poniósł miesięczne wypłaty do poziomu minimalnej emerytury.

Niektórzy z nich, zwłaszcza ci, którzy nie osiągnęli jeszcze powszechnego wieku emerytalnego, muszą szczególnie uważać na graniczne kwoty przychodu. Mówimy tu o 70 proc. i 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Po ich przekroczeniu ZUS może zmniejszyć lub zawiesić wypłacane świadczenie

- ostrzega rzecznik ZUS Wojciech Dąbrówka, cytowany przez serwis Infor.

Ile można dorobić do emerytury? Nowe limity poszły do góry

Limity obowiązujące od 1 grudnia 2024 roku do 28 lutego 2025 roku wyglądają następująco:

  • jeśli dochód wyniesie przynajmniej 5713,20 złotych brutto (przekroczy 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia) - ZUS zmniejszy wypłatę świadczenia;
  • jeśli dochód wyniesie minimum 10 449,90 złotych brutto (przekroczy 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia) - ZUS zawiesi wypłatę świadczenia.

W sytuacji gdy miesięczny przychód będzie wyższy niż 5713,20 złotych brutto, lecz nie przekroczy 10 610,20 złotych brutto, świadczenie zostanie zmniejszone o kwotę przekroczenia, która nie może być jednak większa od kwoty maksymalnego zmniejszenia. Aktualnie jest to:

  • 890,63 złote dla emerytur i rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy;
  • 668,01 złotych dla rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy;
  • 757,08 złotych dla rent rodzinnych, do których uprawniona jest jedna osoba.

Nowe limity nie obowiązują świadczeniobiorców otrzymujących renty inwalidzkie dla inwalidów wojennych, inwalidów wojskowych, których niezdolność do pracy wynika ze służby wojskowej oraz renty rodzinne po osobach uprawnionych do wspomnianych świadczeń.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: