Branża TSL składa się z trzech powiązanych ze sobą sektorów: transportu, spedycji i logistyki. Stanowi ona ważny element gospodarki, a jej pracownicy ułatwiają codzienne życie nam wszystkim. To właśnie tu obserwuje się też największy wzrost ruchu pod koniec roku, co oczywiście w dużym stopniu wiąże się z bożonarodzeniowymi zakupami, ale nie tylko.
Sezonowy wzrost zapotrzebowania na pracowników oznacza więcej ofert pracy tymczasowej, co wyraźnie zauważają eksperci rynku pracy. Odniosła się do tego m.in. Justyna Gosk, dyrektorka operacyjna w LeasingTeam Group.
Już teraz widzimy, że w okresie od października do połowy lutego zapotrzebowanie na pracowników u naszych klientów z sektora TSL wzrośnie o 30-40 proc. w porównaniu do trzeciego kwartału 2024 roku. Choć są też firmy, które notują nawet trzy razy wyższe zapotrzebowanie rekrutacyjne
- wyjaśnia Gosk, cytowana przez portal pulsHR.pl. Zapotrzebowanie utrzymuje się do lutego m.in. ze względu na poświąteczne wyprzedaże. O ile jednak w przeszłości przedsiębiorstwa doskonale sobie z tym radziły, tak w tym roku znalezienie pracowników sezonowych okazuje się być problemem. Brakuje przede wszystkim magazynierów, w tym pracowników fizycznych do wykładania i kompletacji towarów czy osób z uprawnieniami do obsługi wózków widłowych, a także kontrolerów jakości, kurierów i kierowców. Dużą rolę w zaspokojeniu potrzeb pracodawców odgrywają zatem studenci czy emeryci oraz inne osoby podejmujące pracę w niepełnym wymiarze godzin. Niemniej elastyczny czas pracy nie jest jedyną zachętą do złożenia aplikacji. Jak wygląda tu kwestia zarobków?
Powołując się na wyliczenia LeasingTeam Group, pulsHR.pl podaje, że w sezonie świątecznym pakowacze mogą dostać od 28 do 35 zł brutto za godzinę, magazynierzy z uprawnieniami od 32 do 40 zł, a kurierzy od 32 do nawet 50 zł. Portal Poradnik Pracownika donosi z kolei, że przeciętne wynagrodzenie kierowcy w firmie transportowej wynosi obecnie około 6000 zł brutto miesięcznie lub więcej. Justyna Gosk podkreśla również, że pracodawcy często oferują premie absencyjne lub za wzmożoną wydajność, co może oznaczać dodatkowe 300-1000 zł brutto miesięcznie. Dotyczy to zarówno pracowników stałych, jak i sezonowych. Z drugiej strony należy pamiętać, że stawki mogą być różne w zależności od naszego doświadczenia, posiadanych uprawnień czy nawet lokalizacji. Najwięcej zarabia się w aglomeracjach miejskich oraz w regionach o rozwiniętej infrastrukturze logistycznej i handlowej.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.