Strefy płatnego parkowania w dużych miastach regularnie się poszerzają, sprawiając mieszkańcom coraz większy problem. Wiele osób nie jest w stanie zostawić samochodu pod domem czy pracą bez uiszczania niemałych opłat. W ostatnim czasie w Warszawie sprawy pokomplikowały się jeszcze bardziej. Otóż nowe parkomaty nie umożliwiają płatności gotówką, przez co ryzyko otrzymania kary wyraźnie wzrosło.
Bezgotówkowe parkomaty pojawiły się na terenie Mokotowa, który już w zeszłym roku został objęty płatną strefą parkowania. Ponadto od 3 lutego 2025 roku warszawska SPP powiększyła się o kilka kolejnych osiedli, w tym część Sadyby, Sielce, Ksawerów, Wierzbno, Wyględów i Stary Mokotów. Problem polega na tym, że nowe urządzenia nie przewidują już możliwości płacenia gotówką, co oznacza, że kierowcy mogą opłacić postój jedynie za pomocą karty bądź telefonu obsługującego cyfrowe płatności. Takie rozwiązanie wywołało dyskusję na temat nierównego traktowania części kierowców, którzy nie mają dostępu do nowoczesnych środków płatniczych. Są to głównie osoby starsze, dla których takie zasady mogą być nie lada ograniczeniem. Niezapłacenie za postój wiąże się zaś z "opłatą dodatkową" w wysokości aż 300 złotych. Jak informuje serwis Interia Motoryzacja, ostatecznie kierowcy postanowili zgłosić się z tą sprawą do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają skargi mieszkańców Warszawy dotyczące braku możliwości płacenia za postój pojazdu gotówką. Wynika z nich, że na terenie Mokotowa, objętego od lutego 2024 r. strefą płatnego parkowania zainstalowano parkomaty, w których nie ma takiej możliwości
- potwierdził RPO, cytowany przez Auto Świat.
W związku z licznymi skargami szef Biura Rzecznika Praw Obywatelskich Piotr Mierzejewski zwrócił się do dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie Łukasza Puchalskiego z prośbą o wyjaśnienia. Rzecznik Praw Obywatelskich zaznaczył również, że "wszyscy użytkownicy strefy mają równą pozycję". W związku z tym powinni mieć prawo do zostawienia pojazdu na drogach publicznych w wyznaczonej strefie pod warunkiem uiszczenia opłaty. System wnoszenia opłat powinien być jednak skonstruowany w taki sposób, aby każdy mógł z niego skorzystać.
Zobacz też: Czy trzeba zostawiać bilet parkingowy za szybą? Wiele osób popełnia ten błąd
W sytuacji, gdy kierowca posiadający jedynie gotówkę zaparkuje swój pojazd na obszarze strefy obsługiwanym wyłącznie przez parkomaty, które nie przyjmują płatności w formie znaków pieniężnych emitowanych przez NBP, nie jest w stanie uiścić należnej opłaty za postój pojazdu w strefie 'niezwłocznie po zaparkowaniu', przez co zostaje narażony na sankcję w postaci obciążenia opłatą dodatkową
- zauważa szef Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Na ten moment nie wiadomo jeszcze, jaki będzie finał sprawy. RPO czeka teraz na reakcję przedstawicieli Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.
Dziękuje my, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.