Dostępność produktów i usług w przestrzeni publicznej to aspekt, który często ignorujemy lub po prostu nie poświęcamy mu wiele uwagi. Nawet jeśli coś jest dla nas nowością, to zazwyczaj szybko uczymy się obsługi danej rzeczy i szybko zapominamy o naszych początkowych trudnościach. W przypadku osób z niepełnosprawnościami wygląda to jednak zupełnie inaczej, dlatego też Unia Europejska postanowiła wprowadzić Europejki Akt o Dostępności (EAA, ang. European Accessibility Act).
Europejki Akt o Dostępności to dyrektywa Unii Europejskiej mająca na celu zapewnienie, że określone produkty i usługi będą dostępne niezależnie od poziomu sprawności użytkowników. Chodzi tu przede wszystkim o przedmioty, z których wielu z nas korzysta na co dzień. Portal Biznes.gov.pl wymienia tu:
Zapewnienie dostępności polega m.in. na udostępnieniu informacji/instrukcji/ostrzeżeń za pomocą różnych kanałów sensorycznych (czyli za pomocą wzroku i słuchu lub dotyku w przypadku alfabetu Braille'a), a także zadbanie o odpowiednie przedstawienie wizualne (np. odpowiednia czcionka i kontrast dla osób niedowidzących itd.). Obowiązki związane z dostępnością obejmą producentów, upoważnionych przedstawicieli, importerów, dystrybutorów oraz usługodawców. Nie dotyczy to natomiast mikroprzedsiębiorców. Pełna treść EAA jest dostępna pod tym linkiem. Co jednak jeśli nie dostosujemy się do nowych przepisów?
Przepisy wynikające z EAA wchodzą w życie już 28 czerwca 2025 roku. Po tym terminie każdy będzie mógł złożyć zawiadomienie o niezapewnianiu dostępności przez danego przedsiębiorcę. Należy je wysłać do prezesa Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Jeśli kontrola potwierdzi nieprawidłowości, przedsiębiorca będzie miał 120 dni na zapewnienie dostępności. Instytucja kontrolująca może również nakazać wycofanie produktu lub zaprzestanie świadczenia usługi. W przypadku zignorowania zaleceń PFRON lub właściwy organ nadzoru rynku będzie mógł nałożyć na nas karę pieniężną. Jej wysokość ma być ustalana indywidualnie, ale nie może ona przekroczyć 10-krotności przeciętnego wynagrodzenia ani 10 procent obrotu danej firmy za poprzedni rok.
Zobacz też: Właścicieli nieruchomości czeka nowy wydatek. Brak tego urządzenia to kara do 5000 złotych
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.