Cyberbezpieczeństwo jest niezwykle ważnym aspektem zarówno dla indywidualnych użytkowników, jak i firm. Nic więc dziwnego, że to właśnie ten obszar cieszy się obecnie niezwykle dużym zainteresowaniem. Jednocześnie należy zauważyć, że potrzeby pracodawców są większe niż dostępność specjalistów. Czy warto zatem pomyśleć o przekwalifikowaniu?
Szacuje się, że cyberprzestępczość może kosztować w tym roku globalną gospodarkę nawet 10,5 bln dolarów. Jak donosi portal Bankier.pl, powołujący się na raport ManpowerGroup "IT World of Work 2025 Outlook", 41 proc. dyrektorów IT na świecie wskazuje cyberbezpieczeństwo jako najważniejszy priorytet w 2025 roku. Z drugiej strony aż 66 proc. organizacji deklaruje umiarkowane lub poważne braki w kluczowych talentach i umiejętnościach niezbędnych do spełnienia wymogów cyberbezpieczeństwa. Luka ta zwiększyła się od zeszłego roku o 8 proc.
Deficyt talentów od cyberbezpieczeństwa będzie postępował. Aby go zatrzymać konieczna jest masowa rekwalifikacja i programy szkoleniowe skierowane do studentów oraz pracowników z innych dziedzin
- zauważa w rozmowie z Bankier.pl Paweł Łopatka, Managing Director Experis Poland. Trend ten jest zauważalny również w Polsce, przy czym największy wzrost liczby wakatów zaobserwowano w sektorze finansowym, e-commerce, produkcji oraz usługach IT. Jeśli zaś chodzi o konkretne specjalizacje, to najbardziej poszukiwani są m.in. analitycy centrum operacji bezpieczeństwa, testerzy penetracyjni oraz specjaliści od bezpieczeństwa chmury. Stanowiska te oferują zarazem jedne z najwyższych wynagrodzeń.
Wynagrodzenie specjalisty ds. cyberbezpieczeństwa będzie oczywiście zależało od jego doświadczenia czy miejsca. Widełki zarobków prezentują się jednak bardzo atrakcyjnie. Z danych Experis wynika, że młodszy analityk centrum operacji bezpieczeństwa może liczyć na wynagrodzenie w przedziale od 8 tys. do 13 tys. zł brutto (5,8-9,2 tys. zł netto). Tester penetracyjny ze średnim doświadczeniem dostanie od 16 tys. do 22 tys. zł brutto (11,2-15,5 tys. zł netto), a ekspert ds. bezpieczeństwa chmury od 20 tys. do 30 tys. zł brutto (14-20,8 tys. zł). Z kolei menedżer ds. cyberbezpieczeństwa zarobi od 28 tys. do nawet 45 tys. zł brutto (19,4-31 tys. zł netto).
Zobacz też: 4 tys. zł za tydzień pracy i bonusy. Pilnie poszukują pracowników
Jeszcze atrakcyjniej wygląda pensja dyrektora ds. AI. Tutaj widełki to przedział od około 26 tys. do 36 tys. zł miesięcznie netto na kontrakcie B2B. Przy zatrudnieniu w dużych korporacjach i po uwzględnieniu benefitów, udziału w akcjach, opcji na akcje i bonusów, na jego konto może wpływać ponad 50 tys. zł miesięcznie.
Organizacje, które traktują AI jako kluczowy element strategii, coraz częściej powołują dyrektora ds. sztucznej inteligencji. To osoba, która odpowiada nie tylko za jej wdrożenia, lecz przede wszystkim za zintegrowanie technologii z całością działań biznesowych, zarządzanie zespołami eksperckimi oraz za bezpieczeństwo i zgodność algorytmów ze standardami prawnymi i etycznymi
- wyjaśnia Łopatka.
Źródło: Bankier.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.