• Link został skopiowany

Drewno opałowe drożeje. Za metr sezonowanego surowca trzeba zapłacić nawet 900 złotych

Ceny drewna opałowego poszybowały w górę. Na początku listopada za metr przestrzenny sezonowanego surowca trzeba zapłacić nawet 911 złotych. To najwyższe stawki od kilku sezonów. Niestety, eksperci ostrzegają, że to jeszcze nie koniec podwyżek. Zima dopiero się zaczyna, a rosnące koszty ogrzewania tym paliwem mogą stać się sporym wyzwaniem dla wielu gospodarstw.
Drewno - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Jeszcze kilka miesięcy temu za drewno opałowe płaciliśmy znacznie mniej. Teraz gdy temperatura spada, rośnie popyt, a wraz z nim ceny. Wielu właścicieli domów, którzy zwlekali z zakupem, jest zaskoczonych skalą podwyżek. Eksperci przypominają jednak, że to powtarzający się co roku scenariusz. Im bliżej zimy, tym trudniej o dobrej jakości opał w rozsądnej cenie.

Zobacz wideo Ukraina: brak opału dotyka najbiedniejszych, w tym wewnętrznych uchodźców

Ile kosztuje 1 metr drewna opałowego? Sezonowane czy świeże - taka jest różnica w cenie i jakości

Wysokie ceny dotyczą drewna gotowego do użycia, czyli takiego, którego wilgotność nie przekracza 20 procent. Zgodnie z przepisami antysmogowymi tylko takim można legalnie ogrzewać domy. Świeże drewno nie tylko źle się pali, lecz także generuje więcej dymu i zanieczyszczeń. Zawarta w nim woda wiąże szkodliwe substancje, które później osadzają się w kominie lub trafiają do atmosfery. Za sezonowane drewno u prywatnych sprzedawców trzeba dziś zapłacić od 455 do nawet 911 złotych za metr przestrzenny. Najdroższe są gatunki twarde, o wysokiej kaloryczności - grab (ok. 911 złotych/metr sześcienny), buk (811 złotych/metr sześcienny) i brzoza (złote/metr sześcienny). Dla porównania świeże drewno kosztuje średnio 369 złotych.

Drewno opałowe. Taniej w Lasach Państwowych, ale…

Znacznie tańszy opał oferują Lasy Państwowe. Tam za surowy materiał płaci się od 169 do 284 złote za metr sześcienny - w zależności od gatunku. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to drewno sezonowane, często ma korę i dodatkowo trzeba je samemu przewieźć i wysuszyć. Przykładowe stawki wyglądają następująco:

  • świerk 191 złotych,
  • olcha 186 złotych,
  • buk 284 złote,
  • sosna 175 złotych.

Kupując drewno na portalach ogłoszeniowych, takich jak OLX, można znaleźć oferty w granicach 200-400 złotych, ale warto zachować ostrożność. Lepiej unikać przedpłat i zawsze sprawdzać towar na miejscu; przede wszystkim wilgotność, sposób sezonowania i jednostkę miary.

Zobacz też: To paliwo może zastąpić pellet. Jest ekologiczne i tanie, ale nie dla każdego będzie odpowiednie

Specjaliści podkreślają, że opał najlepiej kupować z wyprzedzeniem. Jesienią stawki potrafią wzrosnąć o 15-30 procent w porównaniu z letnimi. Warto też mieć miejsce do samodzielnego sezonowania świeżych polan. Pozwala to zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych. Ile drewna potrzeba, by ogrzać dom? Wszystko zależy od izolacji budynku i rodzaju użytego surowca. Dobrze ocieplony dom o powierzchni 100 metrów kwadratowych zużyje około 5 metrów przestrzennych buka, co przy obecnych stawkach oznacza wydatek ponad 4 tysiące złotych.

Źródło: Money, Interia Biznes

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: