Zakup odpowiedniej ilości drewna opałowego jest bardzo ważny. Jeśli kupimy go za mało, będziemy musieli dokupować materiał już w sezonie grzewczym, kiedy ceny są znacznie wyższe. Z drugiej strony nabycie zbyt dużej ilości drewna wymaga miejsca na przetrzymanie go do następnego roku, a ponadto może prowadzić do strat, np. wskutek niewłaściwego przechowywania. W obu przypadkach można mówić o potencjalnych oszczędnościach, ale indywidualne zapotrzebowanie dla każdego będzie nieco inne.
Według Krajowej Izby Kominiarzy (KIK) zużycie drewna opałowego zależy głównie od trzech czynników:
Portal muratordom.pl podaje natomiast przybliżone wskaźniki rocznego zapotrzebowania na energię użytkową do ogrzewania metra kwadratowego powierzchni w zależności od rodzaju budynku. Wartości te wynoszą:
Jak przekłada się to na konkretne wyliczenia?
Zobacz też: Tyle zapłacimy teraz za tonę węgla. Ceny znowu poszybowały w górę
Przykładowe wyliczenia zapotrzebowania na drewno opałowe zostały przygotowane w ramach Kampanii Drewno - Pozytywna Energia (DPE). Związani z nią eksperci wzięli pod uwagę różne kombinacje wymienionych powyżej czynników. Dzięki temu wyliczyli, że:
W praktyce dobrze ocieplony dom o powierzchni 120 m² można ogrzać już 7-8 metrami sześciennymi drewna. Ten sam dom bez docieplenia potrzebuje ponad dwa razy więcej opału. Dlatego inwestycja w izolację często zwraca się szybciej niż dodatkowe zakupy drewna
- wyjaśnia Wojciech Perek, ekspert Kampanii Drewno - Pozytywna Energia, cytowany przez KIK. Przedstawione wyliczenia są oczywiście orientacyjne. W internecie znajdziemy również kalkulatory zapotrzebowania na drewno opałowe, które pomogą nam oszacować naszą indywidualną sytuację.
Źródło: izbakominiarzy.pl, muratordom.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.