Pod koniec października pisaliśmy o tym, że Lidzbark Warmiński już od przyszłego roku będzie oficjalnie uzdrowiskiem. W mediach często pojawiają się również doniesienia o staraniach innych miejscowości związanych z uzyskaniem takiego statusu. Procedura ta może trwać latami, a do spełnienia jest wiele wymagań. Mimo to wynikające z tego korzyści najwyraźniej wynagradzają te trudy. Co dokładnie można zyskać?
Zgodnie z informacjami udostępnionymi przez Ministerstwo Zdrowia uzdrowiskiem może zostać obszar, który:
Jeśli powyższe warunki zostaną spełnione, ale dany obszar nie ma zakładów oraz urządzeń lecznictwa uzdrowiskowego, gmina może starać się o uzyskanie dla niego statusu obszaru ochrony uzdrowiskowej. "Rzeczpospolita" podkreśla, że przeprowadzenie badań potwierdzających spełnianie wymogów zajmuje około trzech lat. Natomiast od momentu uznania za obszar ochrony uzdrowiskowej do nadania statusu uzdrowiska może minąć od dwóch do nawet 10 lat. W tym czasie gminy realizują wymagane inwestycje z własnych środków, dofinansowań lub ze wsparciem prywatnych inwestorów. Ich sytuacja finansowa zmienia się jednak znacząco po zostaniu uzdrowiskiem.
Zobacz też: Prywatne gabinety na cenzurowanym. UOKiK i RPP weryfikują skargi. "To może być największa afera"
Uzyskanie statusu uzdrowiska przyciąga kuracjuszy i turystów, którzy w trakcie pobytu zostawiają oczywiście pieniądze. W tym konkretnym przypadku gminy mogą jednak pobierać dodatkowo opłaty uzdrowiskowe. Dotyczy to osób przebywających w uzdrowisku dłużej niż dobę w celach zdrowotnych, turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych. Pozyskane w ten sposób środki są przeznaczane m.in. na utrzymanie obszarów uzdrowiskowych, infrastruktury uzdrowiskowej, fontann, parków, deptaków, utrzymanie czystości czy organizację wydarzeń kulturowych. Maksymalną wysokość stawki opłaty uzdrowiskowej co roku ogłasza minister finansów w drodze obwieszczenia. Aktualnie wynosi ona 6,38 zł od osoby za dzień. Jak przekłada się to na zyski w skali roku?
Portal money.pl donosił w 2022 roku, że urzędnicy w Ciechocinku spodziewali się wpływu do budżetu miasta tylko z opłaty uzdrowiskowej w wysokości 5,59 mln zł (za cały 2022 rok). Kuracjusze płacili tam wówczas 4,50 zł za osobodobę. Obecnie jest to już 6,35 zł. Przyjmując, że szacunki urzędników były trafne, a liczba odwiedzin uzdrowiska w 2025 roku była zbliżona, Ciechocinek zarobi na opłatach uzdrowiskowych około 7,9 mln zł. Co więcej, od nowego roku maksymalna stawka wzrośnie do 6,67 zł, czyli o 29 groszy. Urząd Miejski w Ciechocinku poinformował już, że dokładnie tyle będziemy płacić w ich uzdrowisku od 1 stycznia 2026 roku. Roczny zysk może więc wzrosnąć tu do około 8,3 mln zł. "Rzeczpospolita" zaznacza, że oprócz tego uzdrowiska dostają z budżetu państwa tyle dotacji, ile wynosiła opłata uzdrowiskowa pobrana w roku poprzedzającym.
Źródło: gov.pl, rp.pl, money.pl, mst-ciechocinek.rbip.mojregion.info
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.