Sylwestrowa noc jest prawdopodobnie najgłośniejszą w całym roku. Nawet jeśli sami rezygnujemy z fajerwerków, to trudno wyobrazić sobie imprezę bez głośnej muzyki, rozmów i śmiechu. Niestety czasami możemy w ten sposób narazić się na konflikt z sąsiadami. W poprzednim artykule pisaliśmy, że apele o zachowanie ciszy w sylwestra już pojawiły się w niektórych miejscach w Polsce. Jak to jednak jest ze wzywaniem policji tej nocy?
Dyskusję na temat hałasowania w sylwestra warto zacząć od odniesienia się do pojęcia ciszy nocnej w Polsce. Portal gazeta.pl zauważa, że w polskim prawie taki termin nie istnieje. Występuje jednak pojęcie "spoczynku nocnego". Zwyczajowo przyjmuje się, że jest to czas między godziną 22 a 6. Należy przytoczyć tu art. 51. Kodeksu wykroczeń, który mówi o tym, że:
kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Grzywna w tym przypadku może wynieść do 500 zł. Drugi istotny przepis to art. 144. Kodeksu cywilnego, według którego:
kto dokonuje czynności, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnienie prowadzenia działania ratowniczego lub ewakuacji, polegających na niedozwolonym używaniu otwartego ognia, paleniu tytoniu i stosowaniu innych czynników mogących zainicjować zapłon materiałów palnych, podlega karze aresztu, grzywny albo karze nagany.
Tym razem kara może wynieść od 20 do nawet 5000 zł. Co ważne, przepisy te obowiązują stale, bez wskazania na żadne wyjątki. Niektóre spółdzielnie uwzględniają także zapisy związane z hałasowaniem w swoich regulaminach. Mimo to w sylwestra są traktowane nieco inaczej.
Zobacz też: W Zakopanem mnożą się mandaty. Kierowcy stale powtarzają ten sam błąd. Płacą za wygodę
W ogólnym ujęciu przyjmuje się, że hałasowanie w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia jest akceptowalne, zwłaszcza w okolicach północy. Z reguły nie będą nam grozić w związku z tym żadne konsekwencje. Podkreślał to również prawnik Marcin Kruszewski, który opublikował filmik na ten temat na swoim profilu na TikToku. Z drugiej strony warto pamiętać, że każda sytuacja jest tak naprawdę oceniana indywidualnie, więc mimo wszystko powinniśmy zachować pewien umiar.
Znaj swoje prawa i nie daj popsuć sobie imprezy sylwestrowej złośliwemu sąsiadowi. Ale też nie przesadzaj, bo jak będziesz się na przykład czołgać czy puszczać fajerwerki na korytarzu, to zapewniam Cię, że mandat dostaniesz
- podsumowuje Marcin Kruszewski.
Źródło: gazeta.pl, tiktok.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.