Odszkodowanie za wypadek na śliskim chodniku. Tyle dostanie poszkodowany za złamaną rękę

Wystarczy chwila nieuwagi i śliski chodnik, by zwykły spacer zakończył się wizytą na SOR-ze. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w takich sytuacjach odpowiedzialność niemal nigdy nie jest niczyja. W grę wchodzą konkretne przepisy, a często także niemałe pieniądze.
Nieodśnieżony chodnik to nie tylko mandat - zdjęcie ilustracyjne
Fot. istock/Astrid860

O tym, kto ma obowiązek odśnieżania chodnika, decyduje jego położenie. Przy drogach publicznych zadanie to często spoczywa na właścicielach posesji z nim sąsiadujących. Gmina natomiast odpowiada wtedy, gdy ciąg pieszy oddziela pas zieleni albo znajduje się przy przystanku czy parkingu. Na osiedlach o bezpieczeństwo pieszych dbają spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe. W przypadku centrów handlowych i biurowców odpowiadają właściciele lub zarządcy nieruchomości, a na terenie zakładów pracy - pracodawcy.

Zobacz wideo Chodnik nie jest miejscem dla rowerów

Czy można dostać odszkodowanie za potknięcie się na chodniku? Polacy nie znają swoich praw

Policyjne statystyki pokazują, że każdego roku dochodzi do kilkuset wypadków pieszych na chodnikach, także śmiertelnych. W ostatnich latach liczby te utrzymują się na podobnym poziomie. Problem nie znika, mimo większej świadomości zagrożeń. Placówki medyczne zwracają uwagę, że w czasie intensywnych opadów śniegu i oblodzeń liczba pacjentów z urazami po upadkach rośnie nawet o kilkadziesiąt procent.

Zobacz to: Odśnieżanie to nie wszystko. Ryzyko zwisa z dachu, a kary mogą boleć. Tym trzeba się zająć samemu

Zgodnie z Kodeksem wykroczeń właściciel lub zarządca nieruchomości, który nie odśnieża chodnika i nie usuwa z niego lodu, może zostać ukarany mandatem sięgającym nawet 1500 złotych. To jednak najmniejszy z możliwych problemów. Znacznie dotkliwsze okazują się roszczenia cywilne. Przy lżejszych kontuzjach mowa zwykle o odszkodowaniach rzędu kilku tysięcy złotych. Złamanie ręki lub nogi to już często 20-50 tysięcy złotych. W cięższych przypadkach, takich jak urazy kręgosłupa czy złamanie biodra, kwoty rosną do 80-150 tysięcy złotych. Jeśli wypadek prowadzi do trwałej niepełnosprawności lub utraty zdolności do pracy, suma zadośćuczynienia może przekroczyć 200 tysięcy złotych, a sąd ma prawo dodatkowo przyznać poszkodowanemu rentę.

Jak uzyskać odszkodowanie za upadek na chodniku? Kluczowa jest dokumentacja

Po wypadku nie warto zwlekać z działaniem. Kluczowe jest jak najszybsze udokumentowanie miejsca zdarzenia - wykonanie zdjęć nawierzchni, zapisanie danych świadków oraz zabezpieczenie notatki sporządzonej przez odpowiednie służby. Niezbędna będzie również pełna dokumentacja medyczna. Kolejnym krokiem jest ustalenie, kto odpowiada za dany fragment chodnika i złożenie pisemnego zgłoszenia szkody. Gdy proponowane odszkodowanie okaże się zaniżone lub odpowiedzialny podmiot odmówi wypłaty, sprawę można skierować na drogę sądową. W poważniejszych przypadkach wsparcie prawnika często znacząco zwiększa szanse na uzyskanie realnej rekompensaty. Poszkodowany ma prawo domagać się zwrotu kosztów leczenia, rehabilitacji i dojazdów, a także zadośćuczynienia za ból i cierpienie. Każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, dlatego, nawet jeśli początkowo oferowana kwota wydaje się niewielka, nie warto rezygnować.

Źródło: Infor.pl, Rynek Zdrowia

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: