W 2025 roku ze świadczenia przedemerytalnego korzystało prawie 25,5 tysiąca osób. Średnia kwota wsparcia wynosiła 1 902,86 złotych brutto miesięcznie. Zasiłek przysługuje wszystkim tym, którzy kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego stracili pracę z przyczyn od siebie niezależnych. Do tej grupy należał pan Marcin, którego historię opisał portal Interia Biznes.
Pan Marcin przez 40 lat pracował fizycznie na budowie. Pięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego stracił zatrudnienie - jego stanowisko zostało zlikwidowane. Najpierw zarejestrował się więc jako bezrobotny, a następnie przeszedł na świadczenie przedemerytalne.
Najpierw byłem zarejestrowany jako bezrobotny. Potem dostawałem 1700 zł co miesiąc
- powiedział w rozmowie z Interią Biznes.
W sierpniu ubiegłego roku mężczyzna otrzymał decyzję o przyznaniu emerytury z Zakład Ubezpieczeń Społecznych. ZUS wyliczył mu świadczenie na poziomie 4 650,22 złote brutto, co oznacza 3 973,70 złotych netto. To tylko nieznacznie mniej niż średnia krajowa, która według danych z sierpnia 2025 roku wynosiła 4 255,66 złotych.
Emerytura wyliczana jest na podstawie zgromadzonego kapitału i średniego dalszego trwania życia w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego. Od kwoty brutto odprowadzany jest podatek oraz składka zdrowotna. Co istotne, samo pobieranie świadczenia przedemerytalnego nie pomniejsza kapitału emerytalnego. Eksperci wskazują jednak, że praca w czasie pobierania zasiłku może realnie wpłynąć na wysokość przyszłej emerytury. Trzeba przy tym pilnować limitów dorabiania. Do końca lutego 2026 roku kwota dopuszczalna wynosi 2 045,50 złotych brutto miesięcznie, a kwota graniczna to 5 727,20 złotych brutto. Po przekroczeniu drugiego progu ZUS zawiesza wypłatę świadczenia.
Choć samo pobieranie świadczenia przedemerytalnego co do zasady nie pomniejszy późniejszej kwoty uzyskanej emerytury, to ewentualna praca w okresie pobierania świadczenia przedemerytalnego już będzie korzystnie wpływała na wysokość emerytury
- powiedział Interii Biznes dr Marcin Wojewódka, prezes zarządu Instytutu Emerytalnego.
ZUS wyliczył, że wystarczy wydłużenie pracy o rok, aby emerytura była wyższa o 15 procent. Dodatkowo seniorzy mogą liczyć na coroczną waloryzację. Rząd zapisał w budżecie wskaźnik na poziomie 4,88 procent, choć niewykluczone, że finalnie wyniesie on około 5 procent. Ostateczne dane poznamy na początku lutego, gdy Główny Urząd Statystyczny opublikuje informacje o realnym wzroście płac. Waloryzacja zostanie przeprowadzona 1 marca.
Źródło: Interia Biznes, WP Finanse
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.