Sezon grzewczy to czas wzmożonych zakupów opału. Gdy ceny pelletu i ekogroszku idą w górę, wiele osób szuka tańszych alternatyw w sieci. Niestety, dokładnie na to liczą przestępcy. Tworzą strony internetowe niemal nie do odróżnienia od tych należących do legalnych firm i kuszą wyjątkowo atrakcyjnymi ofertami.
Policja alarmuje, że przestępcy coraz rzadziej poprzestają na prostych ogłoszeniach. Stawiają za to na profesjonalnie przygotowane witryny, które różnią się od oryginałów jedynie detalami - jedną literą w adresie, myślnikiem albo inną końcówką domeny. Cena jest za to wyraźnie niższa niż rynkowa. Na taką "okazję" dała się nabrać 49-letnia mieszkanka powiatu lubińskiego. Kobieta znalazła w internecie ofertę sprzedaży opału w atrakcyjnej cenie i przelała pieniądze na wskazane konto. Towar nigdy do niej nie dotarł. Gdy skontaktowała się z firmą, usłyszała, że ta nie prowadzi sprzedaży opału, a numer rachunku nie należy do niej.
Policjanci podkreślają, że takich przypadków jest coraz więcej. Osoby, które padły ofiarami przestępców, często przyznają, że nie sprawdziły opinii o sprzedawcy ani autentyczności strony internetowej. Decyzję o zakupie podejmowały pod wpływem niskiej ceny i presji czasu. Aby nie stracić pieniędzy, warto zachować czujność. Przed przelewem dobrze jest zadzwonić do firmy, sprawdzić, czy adres e-mail pochodzi z oficjalnej domeny, zweryfikować dane w publicznych rejestrach i poszukać opinii innych klientów. Funkcjonariusze radzą też unikać przelewów na konta prywatne oraz korzystania z ofert przesyłanych w mailach i SMS-ach z podejrzanymi linkami.
Policjanci przypominają, że nawet profesjonalnie wyglądająca strona internetowa może być narzędziem oszustwa. Ostrożność, dokładna weryfikacja danych oraz korzystanie z publicznych rejestrów firm to podstawowe działania, które pozwalają zminimalizować ryzyko utraty pieniędzy
- czytamy na stronie KPP w Ustrzykach Dolnych.
Źródło: KPP w Ustrzykach Dolnych
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.