Z pewnością każdy z nas marzy o zadbanym trawniku w swoim ogrodzie. Niestety często między źdźbłami trawy pojawiają się różne chwasty, których najchętniej byśmy się pozbyli. Nierzadko jest to jednak trudne, jeśli chcemy uważać, by nie uszkodzić reszty murawy. Na szczęście istnieją dwa sprawdzone domowe sposoby.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Pozbycie się z trawnika samych chwastów, bez uszkadzania trawy może być nie lada wyzwaniem. Pomoże nam w tym jednak z pewnością pewien sprytny sposób na odkwaszanie gleby. Koniczyna jest o wiele bardziej wytrzymała niż trawa i z tego powodu może zacząć w pewnym momencie ją wypierać. Warto zatem reagować jak najszybciej, by pozbyć się uporczywego chwasta. Na szczęście roślina ta woli niskie pH gleby, dlatego jej odkwaszenie będzie doskonałym trikiem niewpływającym na resztę murawy. Aby to zrobić, będziemy potrzebować sporej dawki popiołu drzewnego. To produkt uboczny powstający w wyniku spalania drewna na przykład w domowych kominkach, grillach, czy na ogniskach. Choć wydaje się zwykłym odpadem, może uratować nasz trawnik. Zamiast więc się go pozbywać, posypmy nim miejsca występowania koniczyny. Przy odpowiedniej dawce cierpliwości zobaczysz, że chwast zaczyna ustępować, a trawa staje się bujniejsza i zdrowsza. Jeśli nie masz jednak możliwości wykorzystania popiołu drzewnego. Istnieje inny, równie skuteczny sposób na pozbycie się koniczyny.
Zamiast popiołu drzewnego, możesz sięgnąć po ekologiczny oprysk, dzięki któremu chwasty bezpowrotnie znikną. Aby go wykonać, potrzebujesz kilku dobrze znanych składników. Część z nich prawdopodobnie masz już w swojej kuchni. Zamiast więc kupować chemiczne środki na wyeliminowanie koniczyny, stwórz własną mieszankę. Potrzebne będą pół litra wody, 20 mililitrów spirytusu oraz kilka kropel płynu do mycia naczyń. Całość wymieszaj dokładnie, zachowując wspomniane proporcje i wlej do dozownika ze sprejem. Rozpryskaj preparat na trawniku w tych miejscach, w których rośnie najwięcej chwastów, najlepiej wieczorem, kiedy nie ma już owadów. Dzięki temu nie zaszkodzisz żadnym insektom. Spróbuj powtarzać oprysk co dwa tygodnie, wybierając na to ciepły i suchy dzień. Po pewnym czasie zobaczysz efekty. Aby nieco pomóc murawie dojść do pierwotnego stanu, możesz próbować co jakiś czas wyrywać kępy koniczyny, używając przy tym rękawic ogrodowych, ewentualnie sekatora, jeśli w pobliżu rosną także bardziej pokaźne chwasty. Unikaj jednak stosowania chemicznych środków. Nie dość, że szkodzą glebie i roślinom, to jeszcze mogą być szkodliwe dla zwierząt zamieszkujących nasz ogród oraz dla nas samych.