Nasze ogrody narażone są na ataki najróżniejszych szkodników. Przekonał się o tym pewien ogrodnik, który podczas prac w swoim ogródku zauważył dziwnie wyglądającą i ruszającą się paprykę. Po dokładnym przyjrzeniu się dojrzał, że nie było to warzywo, a gąsienica zawisaka tytoniowego.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Gąsienicę zawisaka tytoniowego należą do jednych z największych na świcie. Wielu ogrodników podziwia ich pulchność, jednak pamiętają, by trzymać je jak najdalej od swoich roślin. Jeśli mamy w ogrodzie paprykę, ten szkodnik może nawet dać się z nią pomylić. Pewien ogrodnik się o tym doskonale przekonał i postanowił podzielić się swoim znaleziskiem na Reddicie. Jak pisze:
Dziś postanowiłem sprawdzić, czy moja papryka już dojrzała. Zobaczyłem jedną, która rosła dość dziwnie. Dopiero później zorientowałem się, że to ogromna gąsienica!
Szkodnik wydawał się mieć około 10 centymetrów długości i był naprawdę pulchny. Autor posta napisał, że gąsienica nie dotknęła nawet pomidorów, ale zjadła co najmniej połowę jednej papryki. Jak sam twierdzi:
Liście rośliny mają różne problemy, nie zawsze są to szkodniki. Więc kiedy wyszedłem i wszystkie liście zniknęły, nawet mnie to nie przestraszyło. To było: 'w porządku, papryka jest dobra'
Te gąsienice zazwyczaj rozkoszują się w liściach pomidora czy tytoniu, choć jak widać, smakują im również inne rośliny. Jeśli podejrzewamy, że nasze rośliny mogły paść ofiarą tego szkodnika, a nie możemy go znaleźć, warto rozejrzeć się za nietypowo wyglądającymi odchodami. Wyglądają one jak zielone kulki wielkości groszku. Kiedy uda się nam je zauważyć, najlepszym sposobem na pozbycie się ich, jest ręczne zbieranie. Środki owadobójcze powinny być stosowane w ostateczności. Uprawa gleby na początku i na końcu każdego sezonu ogrodniczego jest również skutecznym sposobem na przerwanie ich zdolności do zostania w danym obszarze. Na szczęście mają swoich naturalnych wrogów jak biedronki i złotookowate, a sadzenie ziół, takich jak koper i bazylia, może pomóc w ich powstrzymaniu. Pod postem znalazło się sporo komentarzy, w których ludzie pisali:
To jeden z moich koszmarów
Nie chciałabym znaleźć tego w swoim ogrodzie