Paragony grozy niestety nie dotyczyły wyłącznie okresu wakacyjnego i ceny wielu produktów wciąż często zwalają z nóg. Dotyczy to także pączków, zwłaszcza teraz, gdy zbliża się tłusty czwartek. Już pod koniec stycznia pisaliśmy o cenach tych smakołyków w cukierni Magdy Gessler, przy czym nie jest to wcale jedyne miejsce wyróżniające się wysokimi cenami. Czy zatem przygotowanie domowych pączków będzie rozwiązaniem bardziej opłacalnym?
Do naszych obliczeń wykorzystaliśmy przepis na pączki z kilograma mąki, który dostępny jest na portalu haps.pl. Należy przy tym zaznaczyć, że przyjęte ceny są wartościami średnimi i mogą różnić się w zależności od sklepu czy naszego wyboru konkretnych produktów. Część składników możemy mieć też już w domu, co z kolei obniży nasze jednorazowe wydatki. Mimo to my zakładamy, że zaczynamy od zera. Nasza lista zakupów prezentuje się więc następująco:
W sumie wychodzi 67 zł. Przepis jest na 24-40 sztuk, ale w dalszych obliczeniach przyjmijmy dolny limit. Ceny pączków w sklepach są bardzo zróżnicowane. Jak zostało wspomniane na wstępie, niektóre przyprawiają o zawrót głowy. W dobrych cukierniach trzeba jednak liczyć się z wydatkiem rzędu 5-8 zł za sztukę. W dyskontach z kolei cena pączka w wielopaku może wynieść złotówkę. Uśrednijmy to do 2,5 zł, czyli otrzymujemy: 24 x 2,5 zł = 60 zł. Podsumowując, domowe pączki wychodzą drożej. Czy jednak jest to tożsame ze stwierdzeniem, że się nie opłacają?
Choć domowe pączki mogą być droższe i zajmą nam znacznie więcej czasu - nawet jeśli znajdziemy w internecie najszybszy przepis - to i tak warto rozważyć takie rozwiązanie. Daje nam to pełną kontrolę nad efektem końcowym. Istotna tu jest zarówno jakość użytych składników, jak i wybór smaków nadzienia. Śmiało możemy spróbować pomieszać różne marmolady i uzyskać kompozycję niedostępną w żadnej cukierni. Smażenie pączków przyniesie nam również sporo satysfakcji, a w proces możemy zaangażować też innych domowników lub zaprosić znajomych.