Wszystko wskazuje na to, że ćma bukszpanowa zadomowiła się w polskich ogrodach już na dobre, choć nie tak dawno nikt nawet nie słyszał o jej obecności w naszym kraju. To dlatego, że na tych terenach po prostu nie występowała. To się jednak zmieniło, a sprzyjające warunki zachęciły ją do zadomowienia. Co zatem możemy zrobić, aby trzymała się z daleka od naszej działki?
Swoistą "zaletą" walki z ćmą bukszpanową jest to, że owad ten żeruje wyłącznie na odmianach bukszpanu, więc nie musimy się martwić o zaatakowanie innych roślin. Na tym niestety dobre informacje się kończą. Ćma bukszpanowa może spowodować bardzo duże straty w zastraszająco szybkim tempie. Nawet dojrzałe i dotąd zdrowe krzewy mogą stracić wszystkie liście w zaledwie kilka tygodni. Co więcej, starsze osobniki są znacznie trudniejsze do wytępienia. To dlatego bukszpany należy obserwować bardzo uważnie i natychmiast podejmować odpowiednie kroki. Co to jednak dokładnie oznacza?
Na ćmę bukszpanową najczęściej poleca się opryski, ale wiele osób może zastanawiać się, z czego je robić. Do mniej popularnych metod należą opryski z olejku tymiankowego. Są one bardzo skuteczne, dzięki czemu ten składnik zyskuje coraz większe zainteresowanie ogrodników. Warto dodać, że olejek tymiankowy poradzi sobie również z grzybami wywołującymi fuzariozy roślin, mszycami czy przędziorkiem chmielowcem. Jeśli interesuje nas konkretnie tylko ćma bukszpanowa, to dobre rezultaty może przynieść też olejek z pestek bzu. Obie substancje odstraszają dorosłe owady, więc zmniejsza się tym samym ryzyko pojawienia się larw. To jednak nie wszystko, co możemy zrobić dla bukszpanu w naszym ogrodzie.
W walce z ćmą bukszpanową ważna jest systematyczność, przy czym nie chodzi tu tylko o wczesne wykrycie młodych osobników. Pierwsze kroki możemy podjąć już w marcu. Wtedy to przeprowadzamy cięcie krzewów, dzięki któremu wyeliminujemy zimujące larwy. Pierwsza połowa kwietnia to czas wytrząsania krzewów, czego celem jest eliminacja osobników we wczesnych stadiach rozwojowych. Pod koniec kwietnia natomiast wykonujemy intensywne opryski, najlepiej wspomnianymi olejkami. Ten sam cykl zaczyna się w czerwcu, kiedy robimy drugie cięcie. Lipiec to drugie wytrząsanie, a sierpień to ponownie intensywne opryski. Harmonogram ten można oczywiście nieco zmodyfikować i dostosować do pogody, przy czym musimy zachować kolejność działań.