Sansewieria: odmiany tej ciekawej rośliny od lat zdobią polskie domy. Dlaczego jest tak popularna?

Sansewieria: odmiany tej rośliny doniczkowej są bardzo często spotykane w domach i biurach. Jej inną nazwą jest wężownica. Dowiedz się, jak uprawiać jeden z najpopularniejszych kwiatów spotykanych w naszym otoczeniu.

Sansewieria to kwiat, który popularny jest w naszych domach od zawsze. Uprawiały go już nasze babcie. Po chwilowej przerwie obecnie sansewieria znów stała się jedną z najpopularniejszych domowych roślin, których uprawa jest niezwykle łatwa.

Zobacz wideo Przesadzajcie, a urośniecie! Oto, jak powinno się przesadzać rośliny doniczkowe!

Sansewieria: odmiany, które warto mieć w swojej kolekcji

Sansewieria: odmiany bardzo łatwo jest otrzymać nie tylko od znajomych czy rodziny, ale również w sklepach ogrodniczych. Jest jedną z najczęściej spotykanych roślin doniczkowych. Sansewierie błyszczą pięknymi szablami, które robią wrażenie swoją okazałością. Wśród odmian, które można spotkać, wymienić można m.in.:

  • Farnwood Mikado;
  • Fernwood Punk;
  • Golden Flame;
  • Kirkii Coppertone;
  • Masoniana;
  • Silver Frost Hahanii;
  • Star Canary;
  • Star Iguana,
  • Trifisciata Moonshine;
  • Zeylanica.

Sansewieria. Jak wygląda kwitnienie?

Wężownica jest rośliną o niespotykanym uroku. Jej szablopodobne liście są niezwykłe, posiadają odmienne wzory w zależności od odmiany. Na pewno jednak większość osób, które widuje te rośliny bądź nawet je uprawia, przyzna, że sansewieria i kwitnienie to prawdziwa rzadkość. Można jednak spróbować doprowadzić ją do tego, by chciała zakwitnąć, a i tak może się to udać jedynie raz w roku. Należy roślinę podlewać nawozem, ale nie częściej niż normalnie. Do samego pobudzenia kwitnienia konieczne jest jednak jej lekkie przesuszenie. Niezbędne są też promienie słoneczne, więc dobrze jest wybrać dość mocno nasłonecznione miejsce. Trzeba jednak uważać, by nie doprowadziło to do poparzeń, które spowodują uszkodzenie liści.

Sansewieria: jaka ziemia będzie odpowiednia do jej uprawy?

Każda roślina uprawiana w domu czy ogrodzie, wymaga specyficznych warunków, które zapewnią jej właściwy wzrost i możliwość rozmnażania. Dotyczy to także rośliny takiej jak sansewieria. Jaka ziemia będzie odpowiednia do uprawy tej niezwykle pożytecznej rośliny? Przede wszystkim na dnie doniczki warto ułożyć warstwę, która zapewni drenaż, czyli możliwość odpływu nadmiaru wody. Ziemia powinna mieć pH ok. 7,5. Dlatego najlepiej sprawdzi się tutaj gleba o lekko zasadowym odczynie, która używana jest do kwiatów - tzw. uniwersalna. Aczkolwiek najbardziej odpowiednie będzie podłoże dedykowane dla kaktusów i sukulentów.

Sansewieria: uprawie podoła nawet amator

Sansewieria jest rośliną lubianą i spotykaną zarówno w domach, jak i biurach. Jej popularność wynika najprawdopodobniej z tego, że jest sukulentem odpornym nie tylko na brak wody, ale też świetnie radzi sobie w różnych warunkach związanych z brakiem światła. Uprawa sansewierii nie jest więc zbyt skomplikowana i trudna. Należy pamiętać, by dobrać dla niej odpowiednie podłoże. Nie należy też doprowadzać do tego, by było ono przemoczone. Dlatego, zanim podlejemy, należy poczekać, by ziemia dobrze przeschła. Nie można też zapominać o nawożeniu rośliny, bo jak każda, tak i ona, potrzebuje tego dla właściwego wzrostu.

Sansewieria: pielęgnacja rośliny ogranicza się do minimum

Sansewieria: pielęgnacja tej rośliny nie jest szczególnie skomplikowana. Nie zabiera też wiele czasu. Być może dlatego cieszy się ona popularnością zarówno w domach, jak i w biurach. Przede wszystkim jej podlewanie nie powinno się odbywać częściej niż raz na tydzień, a zimą — jeszcze rzadziej. Czasem, jeśli pomieszczenie jest chłodne, nawet raz na miesiąc. Warto zadbać też o jej nawożenie i o jak najlepszą ziemię — w tym wypadku tą, która nadaje się dla kaktusów i sukulentów. Istotny jest też drenaż podłoża, by nie doprowadzić do przelania, a jeśli się zdarzy, by niezwłocznie wylać nadmiar wody.

Zobacz też: Marnieje ci sansewieria? Podlewanie to klucz do sukcesu! Przestań tylko popełniać popularny błąd

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.