To znak, że twoim domu zagnieździły się karaluchy. Niektórzy muszą walczyć z całymi stadami

Zwykliśmy myśleć, że wszędzie tam, gdzie jest brudno i mokro, pojawiają się karaluchy. Prawda bywa czasami jednak nieco inna. Okazuje się, że niekiedy w wyniku niedopatrzenia możemy przysporzyć sobie wiele problemów, które wiążą się z inwazją tych owadów. Zobacz, co możesz zrobić, aby się ich pozbyć.

Jednymi z najbardziej odrażających owadów są karaluchy. Uwielbiają przestrzenie wilgotne oraz miejsca, w których mają łatwy dostęp do jedzenia. Potrafią rozprzestrzeniać się w ekspresowym tempie, dlatego walka z tym gatunkiem nie należy do najprostszych. Zobacz, co możesz zrobić, aby uniknąć wizyty nieproszonych gości w mieszkaniu oraz jak rozpoznać ich obecność.

Zobacz wideo "Fuj", "To smutne". Pokazaliśmy efekt sprzątania plaży

Skąd się biorą karaluchy w domu? Czasami wina nie leży po naszej stronie

Karaluchy to niewielkie stworzenia, które mierzą około 28 mm. Słyną z pojawiania się w miejscach, gdzie jest brudno, lub tam, gdzie pozostawiono niesprzątnięte resztki jedzenia. Ochoczo lgną także do przestrzeni, w których panuje wysoki poziom wilgoci i jest ciepło. Małe owady rozmnażają się w zastraszającym tempie. Jedna samica potrafi powiększyć gromadę nawet o 250 nowych osobników. Bywają one mylone z prusakami, dlatego ważne jest, aby zwrócić uwagę na odcień pancerza, który u karaluchów przybiera odcień ciemnobrązowy. Wczesne rozpoznanie problemu jest bardzo ważną kwestią, ponieważ robaki są nosicielami wielu poważnych chorób, takich jak zapalenie wątroby typu B, czerwonka i gruźlica. Najgorszym z możliwych scenariuszy jest pojawienie się owadów w bloku lub kamienicy. Wystarczy, że pojedyncze osobniki znajdą się w jednym mieszkaniu, a tylko kwestią czasu będzie spotęgowanie ich kolonii u pozostałych lokatorów. Jeśli jednak zamieszkujemy dom jednorodzinny i zauważyliśmy - najczęściej po odchodach pozostawionych na blacie lub w produktach mącznych - obecność karaluchów, możemy spróbować zwalczyć je na własną rękę domowymi sposobami.

Ocet na karaluchy. Domowe metody, które mogą okazać się skuteczne w walce z owadami

Niekiedy zdarza się, że w domu, w którym regularnie dba się o higienę i czystość powierzchni, dochodzi do zainfekowania karaluchami. W takiej sytuacji przyczyny możemy doszukiwać się w przeniesieniu ich w produktach sklepowych, gdzie mogły przebywać larwy. Okres ich wykluwania się trwa około 42 dni. Cały proces zależy od warunków, w którym zostały one złożone. Po wstępnym rozpoznaniu problemu i wywnioskowaniu, że w domu znajdują się niechciani goście, warto dla pewności nastawić budzik w środku nocy - to właśnie wtedy owady są najbardziej aktywne. Korzystając z tej metody, ostatecznie zweryfikujecie fakty. Jeśli wasza teoria zostanie potwierdzona, musicie natychmiast zacząć działać. W pierwszej kolejności trzeba wyrzucić wszystkie otwarte opakowania z żywnością sypką, w której mogą znajdować się odchody lub larwy. Krok drugi dotyczy dezynfekcji powierzchni. W tym celu warto użyć octu. Jego intensywny zapach skutecznie zniechęci nieodnalezione przez nas robaki do przebywania w szafkach i - miejmy nadzieję - także w domu. Aby upewnić się, że problem został rozwiązany, można wykonać domową pułapkę z fusów. Wystarczy zaparzyć trzy łyżeczki kawy i postawić naczynie na jednym z kuchennych blatów. Ważne jest, aby pojemnik miał wysokie, śliskie i strome ścianki, które utrudnią karaluchom ewakuację - doskonale sprawdzi się słoik. Zwabione zapachem owady wpadną do roztworu, który można dodatkowo zalać wrzątkiem w celu całkowitej likwidacji robaków. Jeżeli uznamy, że problem nas przerasta, ostatecznym rozwiązaniem jest wezwanie profesjonalistów, którzy zajmują się dezynsekcją pomieszczeń.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.