W sklepach można znaleźć wiele gotowych nawozów do roślin doniczkowych, jednak są to produkty chemiczne. Z tego względu coraz więcej osób sięga po domowe sposoby na odżywienie roślin. Do najpopularniejszych metod należy podlewanie miksturami z fusów kawy, skórką banana czy mlekiem, jednak nie działają one na wszystkie gatunki. W ostatnim czasie popularność zyskuje też trik z żelatyną. Jak go stosować i czy rzeczywiście działa?
Nie bez powodu ogrodnicy stawiają ostatnio na nawozy z żelatyny. Zawiera bowiem wiele składników odżywczych, które wspomagają rozwój roślin. Są to przede wszystkim aminokwasy sprzyjające rozwojowi systemu korzeniowego, a także azot, który wspiera zrównoważony wzrost. Pierwiastek uwalnia się stopniowo, dzięki czemu roślina przez długi czas może swobodnie pobierać pokarm. Nawóz z żelatyny pobudza też rośliny do tworzenia masy zielonej i poprawia kwitnienie. Przy okazji również zwiększa odporność. Dzięki takiej odżywce nasze okazy będą rzadziej atakowane przez różne szkodniki, między innymi mszyce, i lepiej zniosą niekorzystne warunki atmosferyczne, o które nie trudno w zimie. Te wszystkie aspekty sprawiły, że żelatyna znalazła się na liście substancji zatwierdzonych do użytku w rolnictwie ekologicznym przez Unię Europejską.
Zobacz też: Zrób to jak najszybciej. Inaczej róże nie przetrwają zimy. Doświadczeni ogrodnicy zawsze to robią
Przygotowanie domowego nawozu jest bardzo proste. Wystarczy wsypać łyżkę żelatyny do miski, a następnie zalać ją szklanką gorącej wody. Całość dokładnie mieszamy, a następnie dolewamy 750 mililitrów zimnej wody. Zamieszaj wszystko raz jeszcze i mikstura będzie gotowa. Stosuj ją raz w miesiącu, a szybko zauważysz efekty. Gatunki, u których sprawdza się najlepiej, to między innymi monstera, dracena, filodendron, aloes, skrzydłokwiat, sansewieria, zamiokulkas, fikus i paproć. W przypadku roślin ogrodowych są to hortensja, róża, stokrotka, pelargonia i begonia. Z uwagi na dużą zawartość azotu, nawóz sprawdzi się też przy uprawie warzyw, między innymi pomidorów, ogórków i papryki.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.