Bąblowica to bardzo poważna choroba, która jest wywoływana przez larwy tasiemców pasożytujących w jelitach zwierząt mięsożernych, głównie kotów, psów, wilków i lisów. Jaja tasiemca i jego człony są wydalane przez zwierzęta na leśne runo, osadzając się także na rosnących tam owocach. Do zakażenia może dojść jednak nie tylko tą drogą. Dowiedz się, jakie są skuteczne formy profilaktyki i ochrony przed zakażeniem bąblowicą.
Bąblowica może rozwijać się przez długi czas, a odpowiada za nią tasiemiec bąblowiec. Jest on bardzo niebezpieczny, ponieważ nierozpoznany i nieleczony może prowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych. Często choroba jest trudna do zdiagnozowania, ponieważ na początku przebiega bezobjawowo. Ze spożytych jaj wyłaniają się larwy, które przemieszczają się do narządów wewnętrznych (najczęściej wątroby i płuc), przekształcając się w torbiel. Pierwsze symptomy mogą pojawić się w kilka, a nawet kilkanaście lat od zakażenia. Ich charakterystyka i nasilenie są ściśle związane z postacią choroby i lokalizacją torbieli:
Nie każdy zdaje sobie sprawę, jak groźne dla zdrowia mogą być owoce leśne spożyte od razu z krzaka. Rozpoznanie choroby odbywa się na podstawie badań obrazowych i testów laboratoryjnych. Leczenie może być długie i skomplikowane, a metody są dobierane indywidualnie do danego przypadku. Może być wdrożone m.in. leczenie farmakologiczne lub operacyjne, polegające na usunięciu torbieli. Nieleczona bąblowica może prowadzić do bardzo poważnych powikłań, m.in. niewydolności narządowej.
Choć do zakażenia najczęściej dochodzi przez nieumyte przed spożyciem jagody lub poziomki, to trzeba wiedzieć, że istnieją także inne sposoby na zakażenie tą groźną chorobą. Jest to np. wypicie wody skażonej jajami tasiemca lub przypadkowe przeniesienie ich do ust z sierści chorego zwierzęcia. Istnieją różne metody profilaktyki, a do najważniejszych należą:
Zobacz też: "Dzień dobry" i "cześć" na szlaku w górach. Dlaczego się tak witamy? Trzy teorie górskiego savoir-vivre