Niestety bardzo często spotykamy się z sytuacjami, kiedy uczniowie korzystają z telefonów podczas lekcji. Wymieniają się wiadomościami ze znajomymi, przeglądają media społecznościowe, grają w gry lub robią zdjęcia. Czy nauczyciel ma prawo zabrać telefon ucznia lub uczennicy w czasie lekcji, jeśli dziecko nie skupia się na nauce, tylko bawi się telefonem?
W wielu polskich szkołach istnieją regulaminy, które uwzględniają już dopuszczane działanie nauczycieli w odpowiedzi na lekceważące zachowanie uczniów i nagminne używanie telefonów komórkowych. Jednak czy sam regulamin szkoły może być podstawą do czasowego zarekwirowania urządzenia przez nauczyciela?
Jak wskazuje polskie prawo, smartfon jest własnością prywatną ucznia, a odebranie go bez zgody właściciela stanowi naruszenie prawa do własności. Jednak w przypadku nieustępliwego zachowania ucznia lub uczennicy, który/która notorycznie używa telefonu na zajęciach, nauczyciel może podjąć pewne kroki, które wyjaśniono kilka lat temu w Biuletynie Rzecznika Praw Obywatelskich.
Jak zaznaczył RPO:
Wróćmy jednak do głównego pytania. Czy czasowe zabranie telefonu uczniowi i oddanie go po zakończeniu lekcji jest dopuszczalne? Okazuje się, że nie - nawet jeśli szkoła zawarła zakaz komórek w statucie (regulaminie).
Piotr Gąsiorek, ekspert od prawa oświatowego, wytłumaczył w rozmowie z portalem Prawo.pl, że zgodnie z art. 64 ust. 3 Konstytucji RP "własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza ona istoty prawa własności". - Nie ma przepisów rangi ustawy zezwalających na czasowe odebranie uczniowi telefonu komórkowego i jego przechowanie przez nauczyciela lub innego pracownika szkoły - wskazał.
A więc, czy zabranie telefonu może powodować, że nauczyciel zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej? Okazuje się, że kodeks karny zabranie telefonu może kwalifikować jako naruszenie mienia wyłącznie w sytuacji, gdy nauczyciel zniszczy telefon lub będzie chciał go sobie przywłaszczyć. Sam fakt odebrania telefonu na krótki czas i natychmiastowe oddanie go po lekcji nie spełnia tych przesłanek, ale nauczyciel nadal nie ma prawa konfiskować ani przeglądać zawartości telefonu, ponieważ narusza to prawo własności i prywatność ucznia.