Istnieją rośliny doniczkowe, których uprawa to czysta przyjemność. Niewielkiego nakładu pracy oczekuje od nas m.in. szeflera. Okaz ten charakteryzuje się dekoracyjnymi liśćmi o parasolowatym kształcie, co jeszcze bardziej zachęca do jej posiadania. Oczywiście czasami zdarzają się sytuacje, że kwiat zaczyna marnieć i gubić swoje ozdobne elementy. W takiej sytuacji należy natychmiast zacząć działać. Sprawdź dokładnie wymagania pielęgnacyjne, jeżeli wszystko jest dopilnowane, zastosuj ten prosty w przygotowaniu domowy nawóz.
Szeflera, podobnie jak większość kwiatów, wymaga opieki na ośmiu poziomach. Zaliczamy do nich:
Okres wegetacyjny (kiedy kwiat wymaga dokarmiania składnikami odżywczymi) trwa od wiosny do późnego lata. Na przestrzeni tego czasu co 3 tygodnie należy zatem podawać szeflerze nawozy dedykowane roślinom o zielonych liściach lub wieloskładnikowe mieszanki. Na rozrost tego okazu wpływają doskonale także fusy z kawy. Jeżeli jednak nie macie ich pod ręką, w minutę przygotujecie inny produkt, który pobudzi kwiat do rozrostu i wzmocni, gdy ten zacznie gubić liście.
Zobacz też: Małe muszki kręcą się koło storczyka? Zacznij działać, zanim będzie za późno
Opadanie liści najczęściej jest spowodowane błędami pielęgnacyjnymi, takimi jak:
Chcąc naprawić swoje błędy, zacznij stosować się do wyżej wypisanych reguł oraz podaj szeflerze nawóz z żelatyny. Rozmieszaj 1 łyżeczkę proszku w 250 ml gorącej wodzie i poczekaj, aż ostygnie. Tego typu odżywkę stosuj raz w miesiącu, aby kwiat pięknie kwitnął. Decydując się na uprawę szeflery, należy pamiętać jednak o jeszcze jednym, bardzo ważnym aspekcie.
Szeflera, choć jest niezwykle piękną ozdobą wnętrza, posiada pewną wadę. Okaz ten jest trujący, zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. W jej liściach i pędach są skumulowane toksyczne substancje, które mogą powodować podrażnienia skóry. Objawy zatrucia m.in. to nudności, obrzęk jamy ustnej i gardła. W związku z tym lepiej przeprowadzać wszelkie zabiegi pielęgnacyjne w rękawiczkach, a także trzymać kwiat w przestrzeniach niedostępnych dla dzieci i zwierząt.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.