Marzysz o zielonych ścianach w ogrodzie, które nie znikają wraz z pierwszymi przymrozkami? Istnieje wiele roślin pnących, które potrafią przetrwać zimę bez okrywania, kopczykowania czy innych zabiegów ochronnych. Są odporne, szybko rosną i tworzą efektowne zielone kurtyny na pergolach, ogrodzeniach i murach. Oto przegląd gatunków, które dobrze znoszą mróz i nie sprawiają większych kłopotów w uprawie.
Wybierając rośliny pnące, warto zwrócić uwagę na gatunki, które dobrze radzą sobie z naszym zmiennym klimatem. Mrozoodporne pnącza szybko rosną i maskują niezbyt estetyczne miejsca w ogrodzie, tworząc zielone ściany na pergolach, płotach czy murach. Wiele z nich pięknie kwitnie i przyciąga owady zapylające, a zimozielone gatunki są całoroczną ozdobą. Choć dorosłe rośliny doskonale znoszą mróz, młode sadzonki warto w pierwszych sezonach uprawy lekko zabezpieczyć. W przypadku pnączy zimozielonych ważne jest także podlewanie w czasie odwilży, gdyż zimowa susza może zaszkodzić nawet wyjątkowo odpornym roślinom.
Pierwszym wyborem wielu ogrodników jest wiciokrzew przewiercień (Lonicera caprifolium). Ten krzew co roku przyrasta o około metr, by ostatecznie osiągnąć sześć metrów wysokości. Obficie kwitnie od maja do lipca, roztaczając słodki zapach. Równie efektowny jest kokornak wielkolistny (Aristolochia macrophylla), który błyskawicznie tworzy zielone ściany; jego pędy wydłużają się nawet o dwa metry rocznie, a duże, sercowate liście pojawiają się w maju i czerwcu. Miłośnicy kolorowych kwiatów zapewne wybiorą powojnik włoski (Clematis viticella) kwitnący od czerwca do września i dorastający do 3-5 m. Ekspresowy efekt zapewnia rdest Auberta (Fallopia aubertii), najszybciej rosnące pnącze w Polsce, którego roczny przyrost sięga nawet 8 m. Trzeba jednak pamiętać, by nie mylić go z inwazyjnym rdestowcem ostrokończystym, którego uprawa jest zabroniona. Na dłuższe kwitnienie świetnie nadaje się powojnik tangucki (Clematis tangutica), który zdobi ogród aż do jesieni, a zimą prezentuje się efektownie dzięki puszystym owocostanom. Z kolei bluszcz pospolity (Hedera helix) to klasyczne pnącze zimozielone - niezwykle odporne i niewymagające, choć bardzo ekspansywne. Dorasta nawet do 25 m wysokości, dobrze znosi cień, lecz wymaga podlewania także zimą. Co ważne, jego liście i owoce są trujące.
Warto wspomnieć o innych mrozoodpornych gatunkach takich jak:
"Zimozielony" nie zawsze oznacza "mrozoodporny", dlatego przed zakupem sprawdźmy, czy dany gatunek poradzi sobie z silnymi mrozami. Choć mrozoodporne pnącza zaliczają się do roślin mało wymagających, odpowiednia pielęgnacja pozwoli im zachować dobrą kondycję przez cały rok. W pierwszych latach warto chronić młode pnącza przed silnym mrozem. Jesienne ściółkowanie ograniczy utratę wilgoci, a podlewanie podczas odwilży zapobiegnie tzw. suszy fizjologicznej. Istotny jest również dobór odpowiedniego stanowiska; większość pnączy preferuje półcień, ale bluszcze i niektóre wiciokrzewy dobrze radzą sobie również w cieniu czy na słońcu. Odpowiednio dobrane i pielęgnowane pnącza mrozoodporne staną się całoroczną ozdobą ogrodu. Pozwolą cieszyć się zielenią nawet wtedy, gdy wokoło panuje zimowa szarość.
Źródła: deccoria.pl, urzadzamy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.