Według tradycji na wigilijnym stole powinno znaleźć się 12 dań, w tym ryba. W czasach PRL-u przyjęto, że świątecznym rarytasem będzie karp. Okaz ten był łatwy do kupienia, a przede wszystkim tani. W związku z tym nikt nie narzekał na to, że przygotowanie go wymaga nieco więcej precyzji niż w przypadku innych gatunków. Niezwykle ważną rolę podczas smażenia odgrywa wybór tłuszczu. To od niego zależy czy danie wyjdzie smaczne.
Ponieważ karp ma dużo ości, przed smażeniem najpierw trzeba go dobrze wyfiletować. Najczęściej rybę podaje się w formie dzwonka - kawałków o szerokości 2-3 cm z kością w środku. Po umyciu i osuszeniu ryby można ją przyprawić. W tym celu użyj soli, pieprzu i cytryny. Opcjonalnie można posypać rybę również majerankiem i tymiankiem. Przed włożeniem karpia do lodówki obłóż go dodatkowo warzywami:
W takiej marynacie zostaw mięso na minimum 3-4 godziny (a najlepiej całą noc). Chcąc pozbyć się mulistego smaku niektórzy wkładają karpia najpierw do mlecznej kąpieli na 2 godziny. Po wykonaniu tych kulinarnych czynności nadchodzi czas na najważniejszy etap - smażenie. Ponieważ karp ma bardzo delikatne mięso, które szybko może się przypalić, warto wybrać odpowiedni rodzaj tłuszczu.
Karp po odpoczynku w warzywnej marynacie musi zostać ponownie osuszony. Dopiero po wykonaniu tej czynności panierujemy mięso. Obtocz rybę w samej mące lub mące, jajku i bułce tartej - wedle własnego uznania. Następnie rozgrzej 2 łyżki masła klarowanego i 2 łyżki oleju rzepakowego na patelni. To bardzo ważne, aby w naczyniu znalazły się tłuszcze o wysokiej temperaturze dymienia. W ten sposób unikniesz potencjalnych przypaleń, które mogą obniżyć kulinarne doznania twoich gości.
Zobacz też: Jak usmażyć grzyby, żeby były smaczne? Tego nigdy nie rób. Będą gumowe i bez smaku
Połączenie masła klarowanego z olejem rzepakowym to najlepsza kompozycja tłuszczowa do smażenia karpia. Alternatywnie możesz użyć oleju słonecznikowego. Unikaj natomiast smalcu, margaryny i zwykłego masła.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.