Na ile wystarcza tona pelletu? Przez to spala się błyskawicznie

Tona pelletu miała wystarczyć na kilka miesięcy, a znikła w trzy tygodnie? W takiej sytuacji zapas paliwa trzeba uzupełnić znacznie wcześniej, niż planowano. To nie przypadek ani pech. O tym, jak szybko pellet znika z zasobnika, decyduje kilka konkretnych czynników, które często wychodzą na jaw dopiero w trakcie sezonu grzewczego.
Pelety z drewna sosnowego - zdjęcie ilustracyjne
Fot. istock/Adam Bartosik

Pellet to ekologiczne paliwo stałe produkowane z odpadów drzewnych - głównie trocin i wiór. Sprasowane pod wysokim ciśnieniem granulki mają niską wilgotność (6-10 procent) i jednolitą strukturę. Dzięki temu spalają się efektywnie i pozostawiają niewielką ilość popiołu, który można wykorzystać jako nawóz. Dla wielu osób to kompromis między wygodą a kosztami. Nie trzeba nosić wiader z węglem ani co chwilę doglądać pieca. Nowoczesne kotły same dozują paliwo, automatycznie się rozpalają i pozwalają zaprogramować temperaturę na różne pory dnia. Do tego dochodzi przewidywalność - tona pelletu oznacza konkretną ilość energii.

Zobacz wideo Ekspert: Jeśli zima nie będzie wyjątkowo mroźna gazu powinno nam wystarczyć

Na jak długo wystarcza tona pelletu? To jedno z tych pytań, na które nie ma dobrej odpowiedzi

Przyjmuje się, że tona pelletu dostarcza około 4,7-5 MWh ciepła. Niska wilgotność i wysoka kaloryczność sprawiają, że granulat spala się stabilnie i jest wydajniejszy niż drewno opałowe czy brykiet. W praktyce przekłada się to na realny czas ogrzewania. W dobrze ocieplonym domu jednorodzinnym o powierzchni 120-150 metrów kwadratowych taka ilość paliwa wystarcza zwykle na cztery do sześciu tygodni intensywnego grzania. Zupełnie inaczej wygląda to w starszych budynkach, pozbawionych solidnej izolacji ścian i dachu. Tam ciepło ucieka szybciej, a piec pracuje dłużej i intensywniej. W efekcie ta sama tona potrafi skończyć się już po trzech tygodniach, a przy silniejszych mrozach nawet po dwóch.

Dlaczego mój piec na pellet zużywa tak dużo paliwa? Powody mogą być prozaiczne

Pellet znika w ekspresowym tempie? Winny nie zawsze jest sam opał. Często wszystko zaczyna się od pieca. Zbyt wysoka temperatura zadana sprawia, że pracuje on niemal bez przerwy, a każdy dodatkowy stopień przekłada się na większe spalanie. Do tego dochodzi źle dobrana moc urządzenia - przewymiarowany kocioł wcale nie oznacza oszczędności. Równie ważny jest stan domu. Gdy budynek nie trzyma ciepła, nawet najlepszy piec nie zdziała cudów. Nieszczelne okna, słaba izolacja ścian czy nieocieplone poddasze powodują, że energia dosłownie ucieka na zewnątrz. Efekt? Pellet znika szybciej, niż wielu właścicieli się spodziewa. Do tego dochodzi jeszcze kwestia, o której łatwo zapomnieć w środku sezonu grzewczego - serwis. Zanieczyszczony palnik i zabrudzony wymiennik obniżają sprawność całego systemu. Kocioł musi wtedy pracować dłużej, żeby zapewnić ten sam komfort. Regularne czyszczenie i przegląd techniczny często okazują się prostszą drogą do oszczędności niż zamawianie kolejnej palety.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: