Klasyczny schabowy ma w Polsce status niemal świętości, ale nawet największa tradycja lubi odrobinę świeżości. Coraz więcej osób szuka sposobu, by kotlet był lżejszy, mniej tłusty i wciąż przyjemnie chrupiący, także po wystygnięciu. Okazuje się jednak, że aby osiągnąć taki efekt, wystarczy sięgnąć po produkt, który zazwyczaj czeka w kuchennej szafce na zupełnie inne zadania.
O sukcesie kotleta decyduje nie tylko to, w czym zostanie obtoczony. Równa grubość plastrów i delikatne rozbicie mięsa pozwalają zachować jego soczystość. Równie ważne jest marynowanie - mleko z dodatkiem soli i pieprzu zmiękcza włókna i sprawia, że schab po smażeniu nie jest suchy. Kilka godzin w lodówce, a najlepiej cała noc, robi ogromną różnicę.
Schab wyjęty prosto z lodówki i wrzucony na gorący tłuszcz niemal zawsze traci delikatność. Mięso powinno osiągnąć temperaturę pokojową, zanim trafi na patelnię. Dzięki temu kotlet smaży się równomiernie, nie kurczy gwałtownie i zachowuje miękkie wnętrze, a panierka szybciej się zamyka.
Sekret idealnej panierki do schabowego tkwi w mące ziemniaczanej i jajku. To właśnie mąka ziemniaczana tworzy cienką, chrupiącą warstwę, która nie chłonie tłuszczu. Schemat jest prosty i szybki, a efekt zaskakuje już przy pierwszym kęsie - kotlet staje się lekki, złocisty i przyjemnie chrupiący, bez ciężkiej otoczki.
Składniki
Sposób przygotowania
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.