Efektywne ogrzewanie domu zaczyna się od zrozumienia, jak działa termostat i w jaki sposób wpływa na zużycie energii. Często próbujemy "podkręcić" ciepło, jednak systemy grzewcze działają według własnych zasad. Odpowiednie ustawienie pokręteł, kontrola przepływu ciepła i świadome zarządzanie temperaturą to fundament oszczędności, które można wprowadzić od ręki.
Wysokie rachunki za ogrzewanie oraz wolne nagrzewanie się pomieszczeń to dwa problemy, które często mają tę samą przyczynę. Większość domów korzysta z jednego obiegu wody, zasilającego wszystkie grzejniki naraz. Jeśli zawory w nieużywanych pomieszczeniach są otwarte, część ciepła ucieka właśnie tam, przez co salon czy sypialnia potrzebują więcej czasu, by zrobiło się przytulne. To naturalna właściwość całego systemu, której nie da się oszukać samym termostatem.
O wiele lepszym rozwiązaniem jest ustawienie zaworów wyłącznie w tych pokojach, w których aktualnie przebywamy. Gdy ciepło nie "rozpływa się" po pustych wnętrzach, gorąca woda szybciej trafia do używanych pomieszczeń. Różnica jest odczuwalna zwłaszcza rano i wieczorem, gdy zależy nam na jak najszybszym komforcie. Zmiana będzie widoczna także na rachunku, ponieważ zmniejszy się zużycie ciepła.
Zobacz także: Ile w tym roku zapłacimy za ogrzewanie domu? Wiadomo już, które rozwiązanie jest najtańsze
Dla odpowiedniego efektu nie wystarczy jedynie zakręcenie grzejników w części pomieszczeń. Jeśli drzwi do nich pozostaną otwarte, będzie tam uciekać ciepłe powietrze. Podobny efekt dają nieszczelne okna. W takiej sytuacji system musi pracować dłużej, a rachunki rosną. Ten prosty szczegół często decyduje o tym, czy osiągamy przyjemne 21 stopni Celsjusza w pół godziny, czy dopiero po godzinie. Zamknięcie drzwi sprawia, że ciepło zostaje tam, gdzie powinno. To nieskomplikowane działanie, które przynosi zaskakująco duże oszczędności. Hydraulicy przyznają, że wiele domów ogrzewa się nawet dwa razy szybciej, gdy właściciele konsekwentnie stosują tę zasadę.
Aby poprawnie korzystać z termostatu, trzeba zrozumieć oznaczenia na pokrętle. Skala 0-5 oraz symbol gwiazdki odpowiadają konkretnym temperaturom: Gwiazdka jedynie chroni przed zamarzaniem kaloryfera i rur, podczas gdy jedynka daje już około 12 stopni Celsjusza w pomieszczeniu, a dwójka - 16 stopni. Zgodnie z przepisami temperatura w mieszkaniach nie powinna spadać poniżej 18 stopni, więc optymalnym ustawieniem na grzejniku będzie trójka. Dzięki niej pokój nagrzeje się do komfortowych 20 stopni
Dwie najwyższe opcje są przeznaczone do wyłącznie pomieszczeń wyjątkowo narażonych na chłód. Ich nadużywanie prowadzi do przegrzewania wnętrz i niepotrzebnych kosztów. Dlatego stabilne ustawienie na trzy w częściach dziennych oraz niższe wartości w sypialniach pozostają najlepszą metodą na oszczędności bez utraty komfortu.
Źródła: mirror.co.uk, dom.wprost.pl, gazetaprawna.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.