Luty to dla anturium miesiąc przejściowy. Roślina wciąż odpoczywa po zimie, ale już zaczyna powoli budzić się do życia. To idealny moment, by delikatnie ją wzmocnić i przygotować na intensywny wiosenny wzrost. Odpowiednie nawożenie sprawi, że już za kilka tygodni kwiat obsypie się całą masą nowych pąków i zdrowymi, lśniącymi liśćmi. Wyjaśniamy, po jakie produkty trzeba teraz sięgnąć.
Anturium to jedna z najbardziej efektywnych roślin doniczkowych, która cieszy się sporą popularnością wśród polskich hodowców. Kwiat pochodzący z Ameryki Środkowej i Południowej potrzebuje jednak specjalnych warunków, aby zdrowo się rozwijać i obficie kwitnąć. Należy przede wszystkim ustawić go w miejscu, gdzie dociera rozproszone światło, panuje od 20 do 25 stopni Celsjusza (wiosną i latem) lub 16-18 stopni Celsjusza (zimą), a wilgoć utrzymuje się na poziomie 60-80 proc. Ważną rolę odgrywa również nawożenie.
Zobacz też: Liście roślin brązowieją? Zamiast chwytać za nożyczki, zrób tę jedną rzecz
Zapotrzebowanie na składniki odżywcze anturium jest bardzo podobne do tego, jakim charakteryzują się storczyki. W związku z tym, pielęgnując ten egzotyczny kwiat można sięgnąć po nawóz dedykowany orchideom. Korzystaj jednak tylko z połowy dawki. Zastosowanie zbyt dużego stężenia odżywki może zaszkodzić zielonej dekoracji. Mieszankę podawaj roślinie nie częściej niż raz na miesiąc. Pamiętaj, aby rozcieńczyć ją z wodą. Kurację tę zacznij już w lutym, jeżeli nie możesz doczekać się marcowego rozkwitu. Kiedy anturium już w pełni się rozwinie i zaprezentuje swoje zjawiskowo piękne pąki, możesz podtrzymać kondycję rośliny stosując domowe odżywki.
Dbając o prawidłowy rozwój kwiatów i wzmocnienie systemu korzeniowego anturium, zawsze należy sięgać po mieszanki bogate w fosfor i potas. Z kolei intensywny kolor i blask liści można uzyskać poprzez dokarmianie rośliny nawozami azotowymi. Warto połączyć oba cele i znaleźć roztwór, który pomyślnie wpłynie na wygląd całej egzotycznej ozdoby. W domu tego typu odżywkę można stworzyć z:
Anturium będzie ci również wdzięczne za podlanie go wodą po gotowanych warzywach. Pamiętaj jednak, że wywar nie może być osolony.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.