Przycinanie róż w lutym to klucz do morza kwiatów. Jeden błąd zmieni krzew w splątany gąszcz

Dla miłośników kwiatów luty to jeden z ważniejszych momentów sezonu. Właśnie teraz warto sięgnąć po sekator i zadbać o pnące odmiany, aby latem stworzyły efektowną ścianę barw. Od tego zabiegu zależy czy zachwycą obfitością pąków, czy zmienią się w niekontrolowany gąszcz.
Róże - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Rajesh S Balouria / pexels.com

Końcówka zimy to ostatni moment na przycinanie róż. Zabieg przeprowadzony między grudniem a lutym pozwala przygotować roślinę na nowy sezon i uniknąć problemów w kolejnych miesiącach. Bez niego pędy szybko zaczynają się krzyżować, a kwitnienie osłabnie.

Zobacz wideo W "Znachorze" zagrały problematyczne róże. Trzeba było po nie jechać aż do Warszawy

Kiedy i jak obcinać róże na wiosnę? Ten zabieg zapobiega splątaniu pędów

Regularne skracanie gałęzi róż przekłada się na lepszą kondycję krzewu. Pozostawiony bez kontroli tworzy chaotyczną plątaninę, w której trudno o światło i nowe przyrosty. Niestety wielu ogrodników popełnia ten błąd. W efekcie pojawia się niewielka liczba pąków, a latem nie wygląda zbyt ładnie. 

Zanim rozpocznie się pracę, warto upewnić się, z jakim typem róż mamy do czynienia. Odmiany powtarzające kwitnienie rozwijają pąki przez całe lato aż do jesieni. Natomiast tzw. ramblery pokazują się zazwyczaj tylko raz - najczęściej w czerwcu - co ułatwia ich rozróżnienie. Długie, wiotkie przyrosty można skrócić jesienią. Warto też przymocować je wówczas do podpór, aby nie połamał ich silny wiatr. Główne cięcie wykonuje się jednak zimą, gdy przekwitną ostatnie kwiaty. To najlepszy moment, by latem krzew zachwycał uporządkowaną formą.

Zobacz także: Kiedy ciąć róże? Wiele osób popełnia ten błąd. Przez to krzew nie zakwitnie

Co zrobić z różami w lutym? Proste zasady pielęgnacji krzewów

Lutowe przycinanie róż zaczyna się od usunięcia wszystkich martwych, chorych lub zamierających fragmentów. Taki przegląd pozwala oczyścić roślinę i poprawić jej kondycję przed okresem intensywnego wzrostu. To także sposób na ograniczenie rozwoju chorób. Następnie warto przenieść młode, zdrowe przyrosty w miejsca, gdzie brakuje wypełnienia. Boczne gałązki, które wcześniej kwitły, skraca się o około dwie trzecie długości. Gdy krzew jest zbyt zagęszczony, usuwa się najstarsze elementy tuż przy podstawie, aby pobudzić powstawanie nowych. W przypadku mocno przerośniętych egzemplarzy konieczne bywa bardziej radykalne działanie. Część zdrewniałych pędów ścina się przy ziemi, pozostawiając maksymalnie sześć silnych sztuk. Taki zabieg odmładza całość i zwiększa szansę na spektakularne kwitnienie w nadchodzącym sezonie.

Źródła: mirror.co.uk

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: