Wszyscy mieli to w łazienkach przez lata. Teraz projektanci odradzają te rozwiązania

Łazienka coraz częściej staje się miejscem relaksu, a nie tylko szybkim przystankiem w codziennej rutynie. Projektanci wnętrz zauważają jednak jeden szczegół, który od lat psuje komfort użytkowania. Trend ten jednak stopniowo znika z nowoczesnych aranżacji.
Łazienka
fot. Freepik @leymandesign

Jeszcze niedawno łazienka kojarzyła się głównie z funkcjonalnością. Dziś coraz więcej osób chce, aby była również estetyczna, spokojna i łatwa w utrzymaniu. Właśnie dlatego zmienia się podejście do projektowania tego pomieszczenia.

W ostatnich latach pojawił się trend, który może całkowicie odmienić wygląd łazienek. Chodzi o ograniczenie elementu, który przez lata był standardem, ale jednocześnie sprawiał najwięcej problemów podczas sprzątania.

Największy problem podczas sprzątania łazienki. Ten element zbiera najwięcej brudu

Wiele osób doskonale zna ten scenariusz. Płytki w łazience wyglądają czysto, ale cienkie linie między nimi szybko ciemnieją, zbierają wilgoć i osad z mydła. Właśnie tam najczęściej pojawia się pleśń i trudne do usunięcia zabrudzenia.

To właśnie dlatego projektanci coraz częściej wskazują, że fugi są jednym z najbardziej problematycznych elementów łazienki. Wymagają regularnego szorowania, a mimo to po czasie tracą swój pierwotny kolor i wyglądają nieestetycznie.

Nic więc dziwnego, że właściciele mieszkań coraz częściej szukają rozwiązań, które pozwolą ograniczyć ich ilość.

Duże płytki zmieniają wygląd całej łazienki. Wnętrze wygląda bardziej nowocześnie

Jednym z najważniejszych trendów jest stosowanie płytek wielkoformatowych. Im większa powierzchnia, tym mniej widocznych łączeń na ścianach i podłodze. Dzięki temu łazienka wygląda bardziej elegancko i uporządkowanie.

Gładkie powierzchnie tworzą efekt niemal jednolitej tafli. W praktyce oznacza to, że pomieszczenie wydaje się większe, jaśniejsze i bardziej minimalistyczne. Taki styl świetnie wpisuje się w popularny dziś trend domowego SPA, gdzie liczy się spokój i harmonia.

Co ważne, ograniczenie fug oznacza też znacznie łatwiejsze sprzątanie, ponieważ brud nie ma gdzie się gromadzić.

Moda na łazienki bez fug rośnie bardzo szybko. Jednak eksperci wskazują też kilka zagrożeń

Choć trend wygląda bardzo atrakcyjnie, specjaliści przypominają, że całkowita rezygnacja z fug nie zawsze jest dobrym pomysłem. Pełnią one ważną funkcję techniczną, o której wiele osób zapomina.

Fugi pozwalają płytkom pracować pod wpływem temperatury i wilgoci. Gdy ich brakuje, rośnie ryzyko pęknięć, wybrzuszeń lub odspajania się materiału. Problemy mogą pojawić się również przy ogrzewaniu podłogowym, gdzie powierzchnia stale zmienia temperaturę.

Do tego dochodzi kwestia napraw. Jeśli duża płyta ulegnie uszkodzeniu, naprawa bywa trudniejsza i znacznie droższa niż w przypadku mniejszych płytek.

Czytaj także: Nie trać czasu na koszenie trawy. Coraz więcej osób stawia na sprzęt, który zrobi to za ciebie

Projektanci wnętrz są zgodni co do jednego. Dzisiejsze aranżacje łazienek mają być przede wszystkim wygodne w codziennym użytkowaniu. Wygląda więc na to, że w kolejnych latach łazienki będą coraz bardziej przypominać spokojne, minimalistyczne przestrzenie, w których każdy detal ma swoje praktyczne uzasadnienie.

Więcej o: