Kleszcze potrafią skutecznie zepsuć przyjemność z relaksu na świeżym powietrzu. Chowają się w trawie, krzewach i wilgotnych zakamarkach, dlatego nawet w zadbanym ogrodzie możemy "złapać" kleszcza. Zamiast sięgać od razu po chemiczne środki, warto wykorzystać naturalne rozwiązania. Niektóre rośliny działają jak żywa bariera: odstraszają kleszcze zapachem, a przy tym zdobią przestrzeń i przyciągają pożyteczne owady.
Pysznogłówka ogrodowa, znana też jako monarda, to jedna z tych roślin, które łączą efektowny wygląd z praktycznym działaniem. Jej intensywny, lekko cytrusowy zapach działa odstraszająco na kleszcze, a jednocześnie przyciąga pszczoły i motyle. Kwitnie długo: nawet przez całe lato aż do wczesnej jesieni. I występuje w wielu kolorach: od różu, przez fiolet, po głęboką czerwień. Najlepiej czuje się w słonecznych miejscach i lubi lekko wilgotną, żyzną glebę, ale nie jest wymagająca w pielęgnacji. Regularne podlewanie i przycinanie wystarczą, by cieszyć się jej bujnym wyglądem. Posadzona w pobliżu tarasu, ścieżek czy miejsc zabawy dzieci może ograniczyć obecność niechcianych intruzów w ogrodzie.
Pysznogłówka to nie jedyna roślina, która odstrasza kleszcze. W ogrodzie warto posadzić więcej roślin o intensywnym zapachu, których kleszcze nie tolerują. Do najskuteczniejszych należą:
Nie tylko odstraszają kleszcze, ale są łatwe w uprawie i bardzo ładnie komponują się z innymi roślinami. Jeszcze mocniej działają:
A także popularne w wielu dawnych ogródkach aksamitki (zwane też byczkami). Im więcej wymienionych roślin zaprosisz do ogrodu - tym skuteczniej pozbędziesz się kleszczy.
Zobacz też: Ocet wcale nie jest najlepszy na plamy z potu. Tak zadbasz o śnieżną biel koszul i T-shirtów