Gorąca woda to czasem wróg czystości. Są zabrudzenia, które ukrop tylko pogłębi

W kuchni i łazience często działamy automatycznie, np. odkręcamy ciepłą wodę, bo tak "zawsze się robiło". Tymczasem to, co pomaga przy tłuszczu, może zaszkodzić przy resztkach jedzenia czy zabrudzeniach białkowych. I właśnie ten drobny błąd sprawia, że zamiast szybciej posprzątać, gorącą wodą tylko dokładamy sobie pracy.
W jakiej wodzie myć naczynia
Fot. eak_kkk / Pixabay

Gorąca woda wydaje się skuteczniejsza, szybsza, "mocniejsza" od tej letniej, czy zimnej. Problem w tym, że przy niektórych zabrudzeniach działa dokładnie odwrotnie. Temperatura wody przy usuwaniu różnych rodzajów brudu naprawdę ma znaczenie. 

Gorącą wodą usuniesz tłuszcz, bo go rozpuszcza. Tu akurat ukrop się sprawdzi

Wysoka temperatura wody rzeczywiście pomaga w walce z tłuszczem. Pod wpływem ciepła oleje i tłuszcze zmieniają konsystencję, stają się rzadsze i łatwiej odrywają się od powierzchni. W połączeniu z detergentem daje to szybki i widoczny efekt. Dlatego mycie w ciepłej wodzie: patelni, garnków czy talerzy... tak, ma sens. Proces jest krótszy, a brud schodzi niemal bez szorowania. To jeden z tych przypadków, w których intuicja działa poprawnie: im cieplejsza woda, tym lepiej radzi sobie z brudem. Naturalnie sama, nawet najgorętsza woda bez detergentu nie usunie tłustych zabrudzeń.

mycie naczyń
mycie naczyńFot. Łukasz Ogrodowczyk / Agencja Wyborcza.pl

Białka to zupełnie inna historia niż tłuszcze. Ciepła woda może tylko zaszkodzić

Problem zaczyna się tam, gdzie w grę wchodzą resztki białkowe. Na przykład? Jajka, mleko, mięso, ryby.  Wysoka temperatura zmienia ich strukturę i powoduje, że zaczynają się ścinać. Efekt jest podobny jak podczas gotowania: białko twardnieje i mocniej przywiera do powierzchni. W praktyce oznacza to, że zalanie takich zabrudzeń gorącą wodą może tylko pogorszyć sytuację. Zamiast rozpuścić resztki, utrwalamy je na talerzu czy w garnku. W takich przypadkach lepiej zacząć od chłodniejszej wody i dopiero później (jeśli to konieczne) użyć cieplejszej. 

Podobna zasada dotyczy mycia rąk. Choć ciepła woda jest przyjemniejsza, to sama temperatura nie decyduje o skuteczności. Kluczowe są mydło i dokładność - opłukanie dłoni gorącą wodą to za mało, a w przypadku zabrudzeń białkowych - lepiej sprawdzi się chłodniejsza woda (plus mydło). 

Nie ma jednej temperatury wody dobrej do usuwania wszystkich zabrudzeń. Sprzątanie działa najlepiej wtedy, gdy dopasowujesz metodę do ich rodzaju. Czasem wystarczy drobna zmiana nawyku, żeby zaoszczędzić czas i uniknąć frustracji. W tym przypadku wystarczy wiedzieć, kiedy naprawdę warto odkręcić gorącą wodę.

Zobacz też: Magiczny kwiat z Indii robi furorę. Mówią o nich "niebieskie wróżki"

Więcej o: