Rozsyp wokół roślin i poczekaj kilka dni. Mrówki zaczną omijać ogród szerokim łukiem

Mrówki potrafią w krótkim czasie przejąć grządki, szklarnię i okolice rabat. Wiele osób nie chce jednak stosować mocnej chemii przy warzywach i ziołach. W takich sytuacjach przydaje się prosty patent przy wykorzystaniu produktu z kuchni.
Mrówki
fot. Pixabay

Mrówki w ogrodzie nie zawsze są problemem, ale gdy zaczynają budować mrowiska między grządkami i pojawiają się całymi koloniami przy roślinach, sytuacja szybko wymyka się spod kontroli. Często razem z nimi pojawiają się mszyce, które owady traktują jak własne źródło pożywienia. W efekcie liście zaczynają się zwijać, młode pędy słabną, a warzywa rosną znacznie gorzej. Istnieje na to jednak prosty patent.

Mrówki same zaniosą ją do mrowiska. Kasza zaczyna działać dopiero po kontakcie z wilgocią

Kasza manna wygląda niegroźnie, ale ma jedną cechę, która okazuje się kluczowa w walce z mrówkami. Bardzo szybko chłonie wilgoć i zwiększa swoją objętość. Kiedy owady przenoszą drobne ziarenka do środka gniazda albo zaczynają je zjadać, kasza stopniowo pęcznieje. To właśnie wtedy zaczyna sprawiać problemy wewnątrz mrowiska.

Wilgoć zmienia drobne ziarenka w gęstą, lepką masę, która może blokować tunele i utrudniać funkcjonowanie całej kolonii. Działkowcy zauważają, że po kilku dniach ruch mrówek wyraźnie maleje, a część owadów całkowicie znika z okolicy grządek. To rozwiązanie szczególnie często stosowane w szklarniach, gdzie chemiczne środki bywają ryzykowne dla warzyw i ziół.

Sucha kasza działa najlepiej. Mokra ziemia może zepsuć cały efekt

W przypadku tej metody ogromne znaczenie ma moment rozsypania kaszy. Nie warto robić tego zaraz po deszczu albo podlewaniu ogrodu. Jeśli kasza napęcznieje od razu na ziemi, mrówki nie będą w stanie zanieść jej do środka mrowiska i cały patent straci sens.

Najlepiej rozsypywać ją na suchym podłożu, szczególnie w miejscach, gdzie owady poruszają się najczęściej. Dobrze sprawdzają się okolice szklarni, wejścia do mrowisk oraz ścieżki prowadzące między grządkami. Im więcej kaszy trafi na trasy mrówek, tym większa szansa, że owady same przeniosą ją do gniazda. Warto też przez kilka godzin nie podlewać ziemi. Dzięki temu ziarenka pozostaną lekkie i sypkie. Dopiero później wilgoć obecna wewnątrz mrowiska uruchomi cały proces.

Nie każda kasza zachowuje się tak samo. Drobniejsza wersja daje inny efekt

W sklepach można znaleźć dwa popularne rodzaje kaszy manny. Klasyczna wersja pszenna jest bardzo drobna i po kontakcie z wodą szybko zamienia się w gęstą masę. To właśnie ją najczęściej wybierają osoby walczące z mrówkami.

Kasza z semoliny ma z kolei nieco większe ziarenka i po nasiąknięciu pozostaje bardziej sypka. Nadal pochłania wodę, ale działa trochę inaczej. Nie tworzy aż tak zwartej konsystencji. W praktyce wielu ogrodników sięga po zwykłą, najtańszą kaszę mannę z pszenicy, ponieważ łatwiej rozprowadza się ją przy mrowiskach i między roślinami.

Czytaj także: Mój sąsiad sypie to pod czosnek zamiast nawozu. Główki rosną jak po deszczu

Więcej o: