Jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie zadbany ogród bez kul z bukszpanu albo niskich zielonych obwódek przy ścieżkach. Problem pojawia się wtedy, gdy ćma bukszpanowa niszczy krzewy i ciężko jest się jej pozbyć. Nic więc dziwnego, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się rośliny, które wyglądają podobnie, ale są mniej problematyczne. Jedną z nich jest ostrokrzew japoński, nazywany także ostrokrzewem bukszpanowym.
Drobne, ciemnozielone liście i gęsty pokrój sprawiają, że ostrokrzew japoński świetnie zastępuje bukszpan. Bardzo dobrze prezentuje się w formie kul, niskich żywopłotów i geometrycznych obwódek wokół rabat. Co ważne, zachowuje dekoracyjny wygląd także zimą, dlatego ogród nie robi się pusty po pierwszych chłodach.
Wielu właścicieli ogrodów docenia go również za to, że nie przyciąga ćmy bukszpanowej. Dzięki temu odpada konieczność regularnych oprysków i ciągłego kontrolowania krzewów. To właśnie odporność na najpopularniejszego szkodnika sprawiła, że ostrokrzew zaczął wypierać bukszpan z wielu posesji.
Ostrokrzew japoński najlepiej rośnie w miejscach osłoniętych od silnego wiatru. Nie przepada za mroźnymi przeciągami i suchym powietrzem, dlatego słabiej radzi sobie w otwartych częściach ogrodu. Szczególnie zimą może reagować zasychaniem końcówek pędów.
Bardzo ważna jest też gleba. Ostrokrzew lubi podłoże lekko kwaśne, przepuszczalne i stale umiarkowanie wilgotne. W ciężkiej, gliniastej ziemi potrafi wyraźnie słabnąć. Problemem jest również wapienna gleba, ponieważ wtedy liście zaczynają jaśnieć i tracą intensywny kolor. W czasie upałów warto pamiętać o regularnym podlewaniu, zwłaszcza młodych egzemplarzy.
Jedną z największych zalet tej rośliny jest podatność na cięcie. Można tworzyć z niej zwarte kule, niskie żywopłoty albo bardziej nowoczesne geometryczne bryły. Krzew dobrze reaguje na regularne skracanie pędów i szybko się zagęszcza.
Najlepiej przycinać go pod koniec wiosny albo na początku lata. Wtedy roślina intensywnie rośnie i łatwo odbudowuje formę. Warto jednak unikać bardzo mocnego cięcia przed zimą, ponieważ młode przyrosty mogą gorzej znosić mróz. Regularne, delikatne formowanie daje znacznie lepszy efekt niż radykalne skracanie całego krzewu naraz.