Balkon przez większą część roku zbiera kurz, wilgoć i osady z deszczu. Gdy stoją na nim donice, na płytkach często pojawiają się ciemniejsze okręgi, zacieki albo biały nalot po wodzie. Zwykłe przetarcie mopem zazwyczaj niewiele daje, bo zabrudzenia wnikają w strukturę powierzchni i długo pozostają widoczne.
Przy typowych śladach po donicach dobrze sprawdza się gęsta mieszanka z sody oczyszczonej i letniej wody. Wystarczy wsypać około czterech łyżek sody do niewielkiej miski i dolać mniej więcej 150 ml wody. Tak przygotowaną mieszankę najlepiej rozprowadzić na zabrudzonych miejscach oraz fugach.
Kluczowe jest pozostawienie pasty na powierzchni przez około 20 minut. W tym czasie soda zmiękcza osad i tłustą warstwę, do której przykleja się kurz. Dopiero później warto delikatnie przetrzeć płytki miękką szczotką albo gąbką. Zbyt mocne szorowanie może zostawić matowe ślady, szczególnie na ciemniejszych powierzchniach.
Czytaj także: Florystki dobrze znają ten patent na piwonie. Dzięki temu stoją w wazonie znacznie dłużej
Na balkonach często pojawia się jasny osad przypominający kredowy pył. To efekt twardej wody i minerałów, które zostają na płytkach po podlewaniu roślin albo opadach deszczu. W takich sytuacjach wiele osób sięga po ocet, ponieważ dobrze rozpuszcza wapienny nalot.
Najlepiej wymieszać ocet z wodą w proporcji 1:4 albo 1:5 i nanieść płyn na zabrudzone miejsca przy pomocy miękkiej ściereczki. Po kilku minutach powierzchnię trzeba przemyć czystą wodą i wytrzeć do sucha. Ta metoda nadaje się głównie do płytek ceramicznych i gresu. Marmur, trawertyn czy wapień mogą zareagować na kwas trwałym zmatowieniem i przebarwieniami.
Wiele osób popełnia błąd i używa mocnych preparatów bez sprawdzenia rodzaju materiału. Tymczasem balkonowe płytki różnią się odpornością na środki czyszczące, a niektóre powierzchnie szybko tracą połysk.
Przed użyciem nowej mieszanki warto wykonać próbę w mało widocznym miejscu. Dotyczy to szczególnie kamienia naturalnego oraz starszych balkonów, gdzie powierzchnia mogła już zostać osłabiona przez mróz i wilgoć. Łagodniejsze czyszczenie wykonywane regularnie daje zwykle lepszy efekt niż jednorazowe szorowanie agresywną chemią.