Pomidory potrafią odwdzięczyć się imponującymi plonami, ale tylko wtedy, gdy już na początku sezonu dostaną odpowiednie wsparcie. W maju krzaki skupiają się na budowaniu mocnych łodyg, liści i pierwszych kwiatów. To etap, którego nie warto zaniedbywać, ponieważ późniejsze problemy z owocowaniem często zaczynają się właśnie wtedy.
Maj to moment, gdy pomidory bardzo szybko przybierają na sile. Rośliny rozwijają system korzeniowy i przygotowują się do kwitnienia, dlatego potrzebują przede wszystkim potasu, fosforu oraz wapnia. To właśnie te składniki odpowiadają za późniejsze zawiązywanie dużych i zdrowych owoców. Gdy ziemia jest uboga, pomidory zaczynają rosnąć wolniej, a liście tracą intensywny kolor. Później pojawiają się też problemy z owocami, które bywają drobne albo pękają jeszcze na krzakach.
Do przygotowania nawozu potrzebne są skorupki po jajkach oraz niewielka ilość popiołu z czystego drewna. Skorupki warto wcześniej dokładnie wysuszyć i rozgnieść na drobne kawałki. Dzięki temu szybciej oddadzą wapń do gleby.
Następnie do wiadra z około 8 litrami odstanej wody wystarczy wsypać dwie garści rozdrobnionych skorupek i pół szklanki popiołu. Całość dobrze wymieszać i odstawić na kilka godzin. Tak przygotowaną mieszanką podlewa się pomidory bezpośrednio przy ziemi, najlepiej wieczorem albo wcześnie rano. Wielu działkowców powtarza taki zabieg mniej więcej co 10 do 14 dni. Popiół wspiera kwitnienie i rozwój owoców, natomiast skorupki pomagają ograniczyć problemy związane z niedoborem wapnia. Dzięki temu pomidory rosną mocniejsze, a owoce są bardziej jędrne.
Do nawozu powinien trafiać wyłącznie popiół z naturalnego drewna. Nie nadają się resztki po spalaniu lakierowanych desek, kolorowego papieru czy węgla. Takie dodatki mogą zawierać substancje szkodliwe dla roślin i gleby.
Warto także uważać z ilością. Zbyt duża dawka popiołu może podnieść odczyn ziemi i utrudnić pomidorom pobieranie składników odżywczych. Dlatego doświadczeni ogrodnicy stosują niewielkie porcje, ale regularnie. W przypadku nawozów naturalnych rozsądek daje znacznie lepsze efekty niż nadmiar.
Dobrze jest również obserwować same rośliny. Mocne łodygi, ciemnozielone liście i pojawiające się kwiaty zwykle oznaczają, że pomidory dostają dokładnie to, czego potrzebują.
Czytaj także: Wiele osób sadzi to obok ogórków. Potem dziwią się, że mają słabe plony i choroby
Naturalne nawozy działają stopniowo, dlatego efekty nie pojawiają się po jednym podlaniu. Pomidory potrzebują czasu, aby pobrać składniki z gleby i wykorzystać je do wzrostu. Przy regularnym stosowaniu rośliny stają się jednak wyraźnie silniejsze.
Wielu działkowców zauważa, że krzaki nawożone taką mieszanką lepiej radzą sobie podczas upałów i intensywnego owocowania. Owoce dojrzewają równomiernie, a same rośliny dłużej zachowują dobrą kondycję. To właśnie dlatego domowe sposoby od lat wracają do łask i nadal są chętnie wykorzystywane w ogrodach.